Recenzje Science-Fiction

Stanisław Szwast — Ukryty Wymiar

Written by Marek Szwajnoch

Ukryty Wymiar to druga książka w dorobku Stanisława Szwasta. To kontynuacja jego wizji dalekiej przyszłości, jaką przedstawił w Buncie przeciwko Ziemii, jednak obie historie nie są ze sobą związane — Ukryty Wymiar stanowi samodzielną opowieść. Przeludniona Ziemia, kosmiczne kolonie i podróże w czasie to temat, który niejednokrotnie przewija się przez twórczość autorów science fiction. Czy Szwast stanął na wysokości zadania, tworząc z owej mieszanki dzieło intrygujące i przede wszystkim — ciekawe?

Z całą pewnością homo sapiens nie jest ostatnim stadium ewolucji gatunku ludzkiego. Jaki jednak będzie kolejny etap? I co się stanie, jeśli nie obejmie on wszystkich ludzi, a jedynie mieszkańców pewnej szczególnej planety? Jak nowy człowiek — homo developed — ustosunkuje się do swojego ewolucyjnego poprzednika? Na Planecie — Stolicy Cesarstwa, na której nie działa elektryczność, pojawia się zagadkowa anomalia zdająca się umożliwiać podróże w czasie. Niestety jej działanie jest nieprzewidywalne i nikt nie potrafi go kontrolować, a zbadanie zjawiska utrudnia trwająca od lat wojna pomiędzy planetami Zamieszkałego Wszechświata. Członek najwyższych władz Cesarstwa wysyła swoich dwóch synów z delikatnymi misjami — jeden ma wyjaśnić anomalię, a drugi przynieść imperium zwycięstwo w wojnie. Sprawy komplikują się jednak, gdy obaj synowie znikają bez śladu, w Stolicy wybucha bunt, a na tyłach wroga pojawia się tajemniczy kult religijny, którego przywódca podaje się za mesjasza.

W pierwszej kolejności chciałbym docenić konstrukcję uniwersum, które tworzy Szwast. Jest ono naprawdę dopracowane w każdym calu. Chociaż przyszłość ludzkości, ekspansja kosmosu i ewolucja są tematami wielokrotnie powielanymi w literaturze science fiction, to, jak widać w przypadku Ukrytego Wymiaru, można je wciąż podawać w bardzo przyjemnej odsłonie: oryginalnej, niezwykle pomysłowej i co najważniejsze — ciekawej i wciągającej. Nowe gatunki żywych istot rozumnych wzbudziły we mnie bardzo pozytywne wrażenia, szczególnie jednak, co chyba nikogo nie zdziwi, zaintrygowała mnie postać homo developed, która wyraża znacznie większą inteligencje i dojrzałość emocjonalną, lecz mimo wszystko nieco przeraża, nie wiem czy chciałbym aby ludzkość podążyła właśnie w tym kierunku. O co dokładnie chodzi? To już zostawiam oczywiście potencjalnym czytelnikom.

Autor mocno skupia się na wątkach militarnych, co też od razu staje się widoczne podczas czytania powieści. Czuć, że Szwast bardzo skrupulatnie zaplanował swoją wizję przyszłości, częstuje nas licznymi opisami broni, wojska, żołnierzy. Szczególnie ukazuje to w odniesieniu do rasy Nowonepalczyków czy też tworząc pomysł jednostki wojskowej składającej się z poległych wojowników. Jest to na pewno fajny zabieg, i chociaż mamy do czynienia z liczną naukową terminologią, to owe militarne wątki nie są podane czytelnikowi w sposób ciężki do przyswojenia dla laików, jak to często bywa wśród tego typu literatury.

Cała opowieść jest naprawdę niezwykle oryginalna i moim zdaniem każdy fan dobrego SF powinien zainteresować się książką Stanisława Szwasta. Bardzo poprawny styl pisarski, sporo akcji, oryginalny świat i barwni bohaterowie, do tego nowy odłam religii i oczywiście nasi bohaterowie — młodzi, pewni siebie, odważni, lecz z niezwykle małym bagażem doświadczeń. Wszystko to tworzy barwą opowieść, którą polecam każdemu miłośnikowi science fiction.

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment