Horror Recenzje

Antologia opowiadań Iron Tales

Written by Marek Szwajnoch

Wiele razy wspominałem już, że lubię sięgać po antologie grozy. Jest to dla mnie fajna odskocznia od większych powieści, chwila dobrej zabawy i strachu — idealna forma na długie jesienne wieczory. Jeszcze lepiej, jeśli owa antologia tyczy się tematów, które są mi bliskie. Tak właśnie jest w przypadku książki Iron Tales wydawnictwa Gmork! Zapraszam.

O czym dokładnie jest mowa? O zespole Iron Maiden. Jeśli ktoś nie zna tej legendy metalu, to już na początku odsyłam do YouTuba w celu małej lekcji muzyki. Antologia to literacki hołd w stronę zespołu, to podróż przez różne, barwne światy i historie, które ukryte są w twórczości Ironów, bądź stworzone zostały dzięki inspiracji magicznym klimatem ich muzyki. Sześciu zdolnych polskich autorów stworzyło w sumie 15 tekstów, w których zawsze znajdziemy jakąś inspiracje Iron Maiden.

Krycz Jr, Radecki, Froń, Wojciechowicz, Turowski, Kotulak. Jedne nazwiska na pewno bardziej znane, inne dopiero rozpoczynające swoją przygodę na rynku. Wszyscy wspólnie stworzyli dzieło pełne mroku, tajemnicy i wszechobecnej aury niepowodzenia oraz smutku ludzkiej jednostki. Teksty były inspirowane okładkami płyt, klimatem piosenek, dosłowną interpretacją tekstów Bruce’a Dickinsona bądź w jednym przypadku, co budzi lęk najbardziej, prawdziwymi zdarzeniami. Jak w każdej antologii, siłą rzeczy, trzeba dokonać małej klasyfikacji, bo jak wiadomo, zawsze w takich przypadkach znajdą się teksty bardziej wyróżniające się na tle innych. Ku memu zdziwieniu, opowiadania Krycza Jr czy Radeckiego — osób chyba najbardziej doświadczonych — wypadły średnio. Historie, które według mnie wypadły najlepiej, to teksty Juliusza Wojciechowicza (Can i play with Charlotte, Ocean Szaleństwa). Naprawdę są to dzieła najwyższej klasy, chociaż króciutkie, lecz budzące we mnie największe zainteresowanie. Na uwagę zasługuje także Turowski swoim Przyprowadź córkę na rzeź, gdzie mrok zmieszał się także z erotycznymi uniesieniami. Reszta opowiadań na naprawdę przyzwoitym poziomie, czasami było ciekawiej, czasami mniej, jednak w gruncie rzeczy antologia wypada w moim osobistym rankingu jak najbardziej na plus.

Czy książka zainteresuje tylko fanów Iron Maiden? Z pewnością nie. Jest to tytuł przeznaczony dla każdego wielbiciela krótkich form horroru. W środku znajdziemy mnóstwo fajnych historii, grozy i dobrej zabawy. Jest naprawdę mrocznie i ciekawie. Iron Maiden przewija się gdzieś w tle każdego z opowiadań, co z pewnością będzie nie lada gratką dla fanów kapeli, niemniej osoba, która nigdy nie miała do czynienia z ekipą Bruce’a Dickinsona bez problemu może sięgnąć po lekturę. Polecam!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

1 komentarz

Leave a Comment