Fantastyka Fantasy Recenzje

Jacek Piekara — Płomień i krzyż. T.2

Written by Marek Szwajnoch

Cykl Inkwizytorski Jacka Piekary to jedno z najbardziej rozpoznawalnych dzieł fantastyki na polskim rynku i  co za tym idzie, jedno z najbardziej rozchwytanych. Całość powoli zmierza ku końcowi, niecierpliwość fanów jest już na bardzo wysokim poziomie, a autor nie spieszy się z pisaniem — i dobrze. Na ostatni tom cyklu o Mordimerze zostanie nam jeszcze trochę poczekać. Aktualnie Pan Piekara wziął się za kontynuację losów innego inkwizytora, którego losy zostały ukazane już dobrą dekadę temu — Arnolda Lowefella. Jest to to same uniwersum, aczkolwiek sprzed czasów świetności Madderdina. Kontynuacji jego przygód ma być cztery, ale fani będą czekać już dużo krócej.

Płomień i Krzyż — pod względem chronologii wydarzeń — rozpoczyna „cykl inkwizytorski” Jacka Piekary. Odsłania tajemnice świata tym różniącego się od naszego, że w roku 33 Jezus Chrystus nie umarł i nie zmartwychwstał, lecz zstąpił z krzyża i ukarał śmiercią swych prześladowców. W 1. tomie poznasz losy Mordimera Madderdina widziane oczami Pięknej Katarzyny — matki inkwizytora oraz Arnolda Lowefella, jego mentora i nauczyciela, członka Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium. A wszystko w krwawej scenerii chłopskiego buntu pustoszącego Cesarstwo, w bogatym domu pięknej kurtyzany parającej się mroczną sztuką, w mistycznej siedzibie perskiego czarnoksiężnika, w Akademii Inkwizytorium oraz siedzibie Świętego Officjum — tajemniczym klasztorze Amszilas.

Inkwizytor Arnold Lowefell staje się coraz potężniejszym członkiem Wewnętrznego Kręgu Inkwizytorium. Cały czas usiłuje nie tylko odzyskać pamięć o swojej tajemniczej i mrocznej przeszłości, ale zmierzyć się z sekretami i wielopiętrowymi intrygami dręczącymi Święte Oficjum. Płomień i Krzyż II to również opowieść o niezwykłych kobietach: o potężnej wiedźmie służącej obecnie chrześcijanom, o czarodziejce swobodnie przemierzającej demoniczne wymiary, o perskiej magini ognia, a także o najsłynniejszej z nich wszystkich — heroinie z antycznych czasów — Valerii Flawii, inkwizytorii Jego Świątobliwości… Właśnie te kobiety odcisną piętno na losach Świętego Oficjum. One również zdecydują o przyszłości całego chrześcijańskiego świata.

Jestem fanem książek Piekary, nie tylko tych z cyklu Inkwizytorskiego. Jest to autor który potrafi zaciekawić, tworzy fajne światy, nie popada w schematy i pisze bardzo sprawnie i interesująco. Tak właśnie też dzieje się w jego najnowszej powieści. Jednakże trzeba też dodać, że w moim odczuciu Płomień i Krzyż lekko odstaje od pozostałych książek cyklu. Chociaż to też poniekąd historia Mordimera, to jednak już nie jest to, co mogę znaleźć w serii Ja inkwizytor. Mimo że książka naprawdę zasługuje na przynajmniej czwórkę z plusem, to jednak czuję mały niedosyt. Sama postać Inkwizytora Arnolda nie do końca przypadła mi do gustu, dlatego pewnie taka a nie inna ocena. Generalnie jeśli chodzi o pomysł, wykonanie i kobiecy punkt widzenia na całe Święte Oficjum, który został ujęty w tym tomie jest jak najbardziej OK. Jednak jako fan cyklu, patrzę też na całokształt i moja opinia jest taka, że to twór dla mnie najmniej interesujący.

Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać za zwieńczenie cyklu. Czarna Śmierć jest dla mnie najbardziej wyczekiwaną książką Piekary i mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się ją wziąć w dłoń. Póki co ugaszę lekko moje pragnienie następnymi tomami Płomienia i krzyża.

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment