Postapo Recenzje

Sławomir Nieściur — Do zobaczenia w piekle

Written by Marek Szwajnoch

Fabryczna Zona jest bardzo obszerną serią i chociaż niektórzy mogą twierdzić, że to wciąż powielany na nowo schemat postapo czy odgrzewany Stalkerski kotlet, to rzeczywistość jest zupełnie inna. Świetnym przykładem na to, że w uniwersum ponuklearnej katastrofy jest wciąż wciągające, ciekawe, barwne i intrygujące, są właśnie książki Sławomira Nieściura. Do zobaczenia w piekle to świetna lektura, fajne zwieńczenie trylogii i co więcej, także furtka do nowych opowieści.

Mówią, że kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kola powinien był o tym pamiętać. Gdyby nie zapomniał może nadal by żył, podobnie jak wszyscy pozostali członkowie jego kompanii. Zona nie wybacza błędów, nie przymyka oka na niedociągnięcia i nie okazuje cierpliwości byś miał czas nauczyć się co i jak. Jeśli nie wypatrujesz wystarczająco bystro — giniesz. Jeśli nie idziesz wystarczająco ostrożnie — giniesz. Jeśli nie biegasz wystarczająco szybko — giniesz. Za to każdy kończący się dzień to jeden wróg mniej i kolejny powód do świętowania — bo jednak Ty nadal żyjesz. Ostatnia część cyklu o Rybinie, Jusupowie i innych „zwykłych” ludziach Zony.

Sławomir Nieściur wyróżnia się na tle innych twórców uniwersum STALKERa przede wszystkim sposobem opowiadania historii w tym trudnym, radioaktywnym świecie. Chociaż jego trzy tomy tworzą w gruncie rzeczy jedną, większą całość, to jednak prócz fabularnej, głównej ścieżki najważniejszym elementem jego dzieł są zwykłe, ludzkie historię. Nieściur opowiada prosto o (na pozór) zwyczajnych ludziach, o ich codziennych trudnościach. To trochę taki przegląd charakterów, księga różnych przypadków, które czekają na drodze każdego strudzonego Stalkera. I tu tkwi dla mnie największy plus całości — książka jest niezwykle realna, nie przerysowana.

Umiejętność opowiedzenia powielanej już historii w sposób oryginalny i nadzwyczajny, to między innymi coś, co charakteryzuje dla mnie utalentowanego pisarza. Taki właśnie jest bez dwóch zdań Nieściur. Mam szczerą nadzieję, że jeszcze nie raz będę miał przyjemność trzymać w dłoniach jego książkę i bardzo chętnie przeczytam nowy twór, który wyjdzie spod jego pióra! Gorąco polecam i czekam na dalsze powieści!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment