Recenzje Science-Fiction

Krzysztof Haladyn — Cyfrak

Written by Marek Szwajnoch

Czekałem na książkę Haladyna z wielką niecierpliwością. Nasza przygoda z Fabryczną Zoną była bardzo udana, więc i moje oczekiwania względem całkowicie nowego uniwersum tego autora także rosły. Tym razem, by zachęcić Was do lektury, posłużę się znakomitym cytatem, swoją drogą także zacnego autora:

Przeszedł przez jądro Zony i przemierzył postapokaliptyczną pustynię, by przynieść nam cyfrowy chrom! Oto elektroniczny Haladyn 2.0. — zupełnie nowy, po aktualizacji systemu! Załaduj go w swego chipa! Przed instalacją skonsultuj się ze swoim cyfrakiem lub technofarmaceutą. [Marcin Podlewski]

W zdewastowanym świecie przetrwały nieliczne, zarządzane przez korporacje Miasta. Uzależniony od cyfrowych narkotyków Neth żyje w jednym z nich otoczonym przez pustynię RepTek Polis. Tutaj granice cywilizacji i względnego bezpieczeństwa wyznacza technologia — tam gdzie nie sięgają macki firmy panuje chaos. W Przymurzu, jednej z takich dzielnic znajduje się nielegalne laboratorium stanowiące dla Netha i jego dilera Wiz.una łakomy kąsek. Nie przypuszczają oni jednak, że grasujący w tej dzielnicy zmutowani ocaleńcy Błękitnej Plagi, wszelkiej maści bioćpuny i zintegrowany system obronny placówki to dopiero początek ich problemów. Konsekwencje tego włamania zmienią losy całego Polis i nie tylko…

Nowa książka Haladyna to wręcz słownikowy cyberpunk. Cyfrak zawiera w sobie wszystkie klasyczne elementy gatunku, łącznie z wprowadzeniem w życie zasady głoszonej przez futurystów — 3xM (Miasto, Masa, Maszyna). Akcja powieści dzieje się w przeludnionym mieście-państwie, nad którym władze sprawuje, rzecz jasna, wszechobecna korporacja. To ona stawia warunki i tworzy — jak się okazuje w dalszej części powieści — utopijną rzeczywistość, której celem jest wprowadzenie nowego porządku i wykorzystanie zasobów ludzkich jako narzędzia. Ludzie mieszkający w Polis to albo ślepi pracownicy korpo, albo buntownicy zażywający modyfikujące narkotyki, poprzez cyfrowe porty w swoich ciałach. Świadomość cyberprzestrzeni reprezentowana jest przez tytułowe cyfraki — widmowe, cybernetyczne twory, o których dowiemy się przewrotnych informacji. Wszystko to okraszone jest znakomitą, wartką akcję, charakternymi bohaterami i ciekawie prowadzoną fabułą, która fajnie ukazuje wymyślone przez Haladyna uniwersum. Realności książce dodaje narracja, która staje się dla czytelnika przewodnikiem po tym znakomitym, aczkolwiek brutalnym i szarym cyberświecie.

Początek powieści był dla mnie nieco trudny. Jakoś ciągle coś mnie od książki odrywało, nie mogłem za bardzo skupić się fabule. Nie było to — jak się później okazało — winą samego dzieła, ale gdzieś mojego rozkojarzenia. Wziąłem się za nią zatem drugi raz, już na spokojnie, na urlopie i… WOW. Haladyn porwał mnie w stu procentach. Naprawdę jest to dzieło niezwykle oryginalne na polskim rynku i mam nadzieję przełomowe jeśli chodzi o ten gatunek literatury. Książka to pierwszy tom większej całości więc nie pozostaje mi nic innego, jak cierpliwie czekać na kontynuację!

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment