Fantastyka Kryminał, thriller, sensacja Powieść historyczna Recenzje

Adam Przechrzta — Cień

Adam Przechrzta, Cień
Written by Marek Szwajnoch

Adam Przechrzta to doświadczony pisarz, który uzbierał sobie całkiem sporą rzeszę fanów. Jego seria Materia Primia spotkała się z bardzo pozytywną opinią wśród recenzentów i wielbicieli jego literatury. Teraz mam przyjemność trzymać w rękach trzeci tom cyklu — Cień — który jest zwieńczeniem przygód Rudnickiego i Samarina. Czy Cień trzyma poziom poprzednich części?

Rzeczpospolita Warszawska stara się utrzymać neutralność balansując między dwiema potęgami: Niemcami i Rosją, jednak młoda republika ma coraz więcej problemów. W enklawach pojawiają bezpośredni wysłannicy Szepczących, a słowo mocy, które dało Polakom zwycięstwo, jest już znane wszystkim stronom konfliktu. Samarin i Rudnicki zostają wciągnięci w wir politycznych i towarzyskich intryg, a to nie jedyne ani nawet największe niebezpieczeństwo. Ktoś poprzysiągł ich zabić. I wszystkich takich jak oni. Do tego zarówno w Berlinie, jak i Sankt Petersburgu narasta przekonanie, że pora zaatakować. Polska armia szykuje się do ostatecznego starcia, jednak dowództwo zdaje sobie sprawę, że żadna strategia nie pozwoli wygrać z wrogiem mającym dwudziestokrotną przewagę liczebną. Tylko czas pokaże, kto umrze, a kto przeżyje…

Wojna wisi na włosku, jednak Rudnicki prócz państwowych problemów, musi stawić czoła także bardziej przyziemnym obowiązkom. Zlecono mu znaleźć dwie zaginione dziewczyny, które najprawdopodobniej padły ofiaramia theokataratos. Nie spodziewa się, że jedna z nich może nosić w sobie straszliwe zło. Jak Alchemik poradzi sobie z takim wyzwaniem, skoro ktoś wydał na niego wyrok śmierci?

Książki Adam Przechrzty za każdym razem mnie zaskakują. Zarówno cykl Demony Leningradu jak i Materia Prima na pierwszy rzut oka całkowicie nie wpisują się w mój gust. Są to książki historyczno-sensacyjne, no i patrząc na Materia Prima — okraszone dawką fantastyki. Polityczna gra, pośród której staje zawsze bardzo barwny i ciekawy bohater, którego nie sposób nie lubić i który od początku skrada całą uwagę czytelnika, to główny koncept książek Przechrzty, który, jak się okazuje, porywa naszą uwagę w całości. Autor posiada niezwykłą umiejętność opowiadania, jego styl pisania jest po prostu świetny — lekki, lecz zarówno szczegółowy, okraszony historycznymi terminami oraz bardzo mocną znajomością zeszłych czasów. Świat jaki Pan Adam stworzył w swojej trylogii to istny majstersztyk. Nie ma tam miejsca na błędy czy niedopowiedzenia — jest to zapewne wynik olbrzymiej wiedzy historycznej jak i dobrego reesearch’u przed stworzeniem dzieła.

Największym atutem Meteria Prima jest osoba Olafa Rudnickiego. Wykształcony Alchemik, Adept sztuk magicznych, wysoko postawiona postać na salonach, medyk i wynalazca oraz — jak wynika w ostatnim tomie — czuły mąż i troskliwy ojciec. Jego postaci zwyczajnie nie da się nie lubić, z każdą następną stroną jesteśmy bardziej ciekawi tego, jak potoczą się jego losy, co zrobi w danej sytuacji, na jaki pomysł wpadnie. To Rudnicki tworzy charakter tej powieści w stu procentach. Prócz tego na uwagę zasługuje także całe fabularne tło, które sprawnie łączy historię z fantastyką, w dodatku bardzo, ale to bardzo oryginalną i naprawdę dotychczas chyba niespotykaną na naszym literackim rynku. Adam Przechrzta wychodzi ponad wszelkie schematy, nie powiela pomysłów innych i w rezultacie, tworzy trylogię, jak dla mnie, wyśmienitą, świeżą i oryginalną.

Nie pozostaje mi naprawdę nic innego, jak gorąco polecić zarówno Cień jak i serię o Rudnickim, oraz też całą twórczość Przechrzty, jeśli oczywiście trafił tu ktoś, kto nie miał z nią do nigdy  do czynienia. Jest to absolutnie genialna pozycja, którą będę starał się gorliwie promować i rekomendować innym. Jedna z lepszych książek tego roku!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment