Fantastyka Recenzje

Andrzej Pilipiuk — Wampir z KC

Written by Marek Szwajnoch

Wielki Grafoman powraca z nowym/starym dziełem — kontynuacją cyklu o Wampirach PRL-u. Trzeci już tom przygód Marka, Igora i Gosi, których połączył niekontrolowany pociąg do ludzkiej krwi oraz komuna, to dziesięć luźnych opowiadań pokazujących w humorystyczny sposób obraz Polski w czasach PRL-u.

Komuna ustępuje miejsca krwiożerczemu kapitalizmowi, co jednak wcale nie oznacza, że wszystko nagle układa się świetnie. To był taki dobry plan, co mogło się nie udać?! Miały być zyski z wyśrubowanych norm i wakacje w Bułgarii. Miał być wyzysk i poganianie klasy robotniczej batogiem przez spasionego burżuja z cygarem w zębach. Miało być tak pięknie… Wampiry przeżywają szereg traum: najpierw Zakład Pracy wysyła je na urlop. Wiadomo, że najgorsze we wczasach jest to, że nie ma nic do roboty. A bez roboty człowiek głupieje. Wampir również, bo wampir wszak też człowiek, tylko nieco bardziej martwy. Następnie Drucianka upada mimo śmiałego planu naprawczego, który miał dziarskim i zwycięskim krokiem wprowadzić kulejący zakład w krwiożerczy kapitalizm. I znowu — najgorsze w bezrobociu jest to, że nie ma nic do roboty. Może z powodu tych trudnych przeżyć oba wampiry nie mają tyle co kiedyś cierpliwości do kamieniczników czy byłych ubeków i ich pomysłów na nową rzeczywistość. W ogóle ta nowa rzeczywistość jakaś taka… podobna łudząco do tej starej. Cóż, kapitalizm najwyraźniej już jest, ale kapitalistów zapomnieli dowieźć.

[fabryka słów.com.pl]

Andrzej Pilipiuk jest specjalistą od krótkich form literackich. Jeśli uczepi się jakiegoś bohatera, to kontynuacje jego losów z pewnością nie skończą się na jednym dziele. Jest to oczywiście, jak dla mnie, spory plus. Z jednej strony gdzieś w głębi siebie, jako bardzo oddany fan Grafomana, czekam aż spod jego pióra wyjdzie coś nowego, całkowicie innego niż dotychczas, coś może bardziej poważnego, bardziej ambitnego. Z drugiej jednak strony, zawsze po dobrnięciu do końca jego zbioru opowiadań czy powieści, od razu tęsknie za dalszymi przygodami znanych mi już bohaterów. Nie inaczej jest w tym przypadku. Komunistyczna Polska jest mi znana tylko z lekcji historii, których w sumie nie wspominam zbyt pozytywnie. Pilipiuk w sposób humorystyczny, posługując się licznymi alegoriami, żartami i przerysowaniami, pokazuje świat zeszłej epoki. Umieszcza w dodatku w swoich opowieściach nieporadną, chociaż sprytną trójkę wampirów, które chcą za wszelką cenę obejść system. Takie zestawienie jest niezłe, i chociaż tak naprawdę umieszczam cykl Wampir z… zdecydowanie za podium w całej twórczości Pilipiuka, to jednak jest to książka fajna, lekka, która przynosi chwile oddechu od rzeczywistości i pozwala na uśmiech.

Myślę, że pośród wszystkich dzieł, które wyszły spod pióra Wielkiego Grafomana, Wampiry są skierowane do danej, pewnej grupy odbiorców. Oczywiście nie twierdzę, że zbiory nie przypadną do gustu osobom, które nigdy nie miały styczności z komunistyczną Polską, bo to przecież typ literatury przygodowy i humorystyczny. Twierdzę jednak, że dla czytelników, którzy liznęli życia w PRL-u książką, będzie to strzał w dziesiątkę. Polecam.

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment