Fantastyka Recenzje Science-Fiction

Marko Kloos — Natarcie

Written by Marek Szwajnoch

Fabryczna Galaktyka znów powiększyła się o jedną pozycję, a jest to już trzeci tom znakomitej, militarnej space opery Frontlines. Dużo akcji, świetne opisy kosmicznych bitew i mnóstwo dobrej lektury to propozycja, która powinna zaciekawić każdego fana SF!

Dryblasy — obca rasa kosmicznych najeźdźców udanie podbiła Marsa i umacnia swoją pozycję w Układzie Słonecznym. Kolejnym, nieuniknionym celem ich gwiezdnych rozbojów jest przepełniona mieszkańcami Ziemia. Przewaga militarna Dryblasów jest znacząca, jednak w trakcie wojny nie tylko to jest najważniejsze. Ziemska kolonia, oddalona od reszty Galaktyki także znajduje się w niebezpieczeństwie — grozi jej chaos i głodowa śmierć. Sierżant Grayson oraz Flota Północnoamerykańska są w wielkich opałach a nadzieja powoli wygasa. Jedyną szansą wydaje się zaufać odwiecznym wrogom — chińsko-rosyjskiej federacji — i razem udać się na misję, która może przynieść zwycięstwo w walce z Dryblasami, ale także pełne unicestwienie.

Pierwsze dwa tomy serii Kloosa były naprawdę zjawiskowe, więc bardzo chętnie przystąpiłem do lektury Natarcia. Autor bardzo fajnie poukładał sobie całą historię. Mimo że dotychczasowe trzy tomy znacznie się od siebie różnią: budową akcji, punktami widzenia, ogólną problematyką, to całość jest sprawnie połączona w jedną, spójną opowieść o wojnie, miłości i walce. Ów tom wkracza na inny poziom fabuły — autor częstuje nas dość drastycznym sprawozdaniem wprost z serca walki o być albo nie być. Mamy mnóstwo bitew i militarnych aspektów, czego było mało w tomie numer jeden. Natarcie z pewnością jest książką nieco dojrzalszą, wymagającą większej ilości skupienia. Autor znaczącą cześć poświęca wojnie samej w sobie, znajdziemy tu więcej opisów walk i wątków typowo wojskowych. Nie jest to bynajmniej minusem, a wręcz przeciwnie — uważam, że po dość luźnym początku, całe Frontlines wyrasta na fajną, solidną opowieść SF.

Sama akcja to jednak nie wszystko, razem z nią dojrzewa też główny bohater – Grayson. Robi on ogromny krok do przodu; od młodego mężczyzny, prawie że nastolatka który gdzieś w głowie ma ambitne plany połączone z niesamowitym i w ówczesnych książkowych czasach niespotykanym patriotyzmem, staje się dojrzałym dowódcą, mężczyzną który nie boi się wyrazić swojego zdecydowania pośród osób wyższych od niego rangą. Bardzo podoba mi się taki obrót sprawy, jestem niezwykle ciekawy jak będzie wyglądała jego postać pod koniec historii Marko Kloosa.

Natarcie jest książką nieco inną, niż jej poprzedniczki. To widać już od pierwszych stron. Inne jednak, nie znaczy gorsze. Mimo że akcja nie jest już może tak różnorodna i kolorowa jak na początku, to znajdziemy w tomie mnóstwo dobrej SF — ciekawej, wciągającej i dojrzałej. Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco polecić książkę jak i całą serię!

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment