Fantastyka Kryminał, thriller, sensacja Recenzje

Anna Kańtoch — Niepełnia

Written by Marek Szwajnoch

Twórczość Anny Kańtoch jest mi znana od dawna, zaczynałem moją przygodę z fantastykę z jej 13 Aniołem oraz opowiadaniami o Domenicu Jordanie. Później bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Tajemnicą Diabelskiego Kręgu — powieścią może bardziej dla młodzieży, ale jednocześnie bardzo dojrzale napisaną. Opuściłem jej kryminały, bo ten gatunek nie jest do końca tym, co mnie przekonuje. Niedawno jednak, za sprawą wydawnictwa Powergraph, otrzymałem najnowszą jej książkę (widniejącą pod szyldem kryminału, jednak treść, to coś całkiem innego), która dosłownie mnie zahipnotyzowała. Niepełnia — bo taki nosi tytuł — to książka absolutnie rewelacyjna, tajemnicza i  dotykająca tożsamość płci.

Jeśli miałbym opowiedzieć w miarę sensownie, bez nadmiernych spoilerów, o czym mówi nowa książka Anny Kańtoch, to obawiam się, że mimo że nie trafiłbym idealnie w sedno, to jeszcze bym zniechęcił potencjalnych czytelników, którzy zamierzają po ową pozycję sięgnąć. Opis z tyłu książki jako tako pasuje do całości, ale po lekturze muszę stwierdzić, że także nie do końca odpowiada temu, co Pani Anna zawarła w Niepełni. Książka jest po prostu niebywale oryginalna, tajemnicza i klimatyczna. To poniekąd kryminał, ale balansujący gdzieś na granicy z fantastyką. Wszystko obraca się wokół oddalonego od cywilizacji, leżącego gdzieś pośród górskich lasów zimowego domu oraz dziecka o imieniu Słoneczko, które musi samo zdecydować, czy jest dziewczynką czy chłopcem. Losy kilku młodych ludzi splatają się w tajemniczych okolicznościach a motywem łączącym biegi ich smutnych historii jest właśnie ów dom. Bohaterowie dochodzą rozwiązania tajemnicy, jaką spowity jest budynek, prowadzą swoje własne śledztwa odnośnie młodej osóbki, która kiedyś go zamieszkiwała, a może była w nim więziona? Dlaczego nagłe zniknięcie dziewczyny, która na dniach ma wyjść za mąż, wiąże się z górską chatką?

Muszę przyznać, że powieść Anny Kańtoch to mały majstersztyk. Lektura licząca trochę ponad 200 stron to dawka znakomitego kunsztu literackiego, niezwykłego budowania napięcia i talentu pisarskiego. Całość to kilka opowieści podanych czytelnikowi z różnych punktów widzenia, w różnych odstępach czasu i różnie interpretowanych. Tak naprawdę, dopiero pod koniec cała historia układa się w jako tako spójną całość. Dopiero po czasie zaczynamy rozumieć, o co chodzi autorce i czego tyczy się sama fabuła. Jeśli chodzi o klimat całości, to widzę tutaj bardzo duże podobieństwo do książek Neila Gaimana! Robi mi się naprawdę żal, że książka nie została wydana gdzieś w USA czy Wielkiej Brytanii, gdzie z pewnością znalazła by się na listach światowych bestsellerów. Niepełnia to jednak z lepszych książek, jakie miałem okazję czytać w ostatnim czasie!

Lektura Niepełni przypomina wędrówkę pokojami pałacu. W miarę otwierania kolejnych drzwi rośnie napięcie, a związek między bohaterami nabiera nowych znaczeń. Co stało się z dzieckiem, które nie chce zdecydować, czy jest dziewczynką, czy chłopcem („Za każdym razem mówiło sobie: Jeszcze nie. Nie dzisiaj. Później, jak będę duży i silna”)? Dziewczyna niepełna dziewczęcości, czy chłopak niepełny chłopięcości  kim się czują, kim tak naprawdę są bohaterowie? Niepełnia to kryminał nieoczywisty. Tajemnicza i nastrojowa, szkatułkowa, pełna ukrytych znaczeń literacka podróż do tożsamości płci. To znakomita, dojrzała powieść, która zachwyca od pierwszej do ostatniej strony. Serdecznie polecam!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

1 komentarz

Leave a Comment