Fantastyka Recenzje

Aneta Jadowska — Szamańskie Tango

Written by Marek Szwajnoch

Uniwersum Anety Jadowskiej jest z pewnością znane niejednemu czytelnikowi w Polsce, a w szczególności miłośnikom urban fantasy, którego na rodzimym rynku wciąż jest mało. Alternatywne miasta, w których rządzi magia, a których mieszkańcy często posiadają nadprzyrodzone zdolności to pomysł wciąż bardzo aktualny, i chociaż za granicą z pewnością oklepany, to mimo wszystko chętnie czytany. Jadowska równocześnie wydawała… i wciąż wydaje zresztą trzy cykle, których akcja dzieję się w tym samym, magicznym świecie, lecz skupia się na innych bohaterach. Czy to dobry zabieg? Czemu by nie? Czy jednak wciąż oryginalny i tak ciekawy jak debiutanckie powieści? Na rynek trafia właśnie drugi tom „Szamańskiej Serii” — Szamańskie Tango. Zajrzymy zatem do środka…

„Szamańska Seria” głownie obraca się wokół osoby Witkaca, czyli Piotra Duszyńskiego, który jest detektywem z Torunia, a który w pewnym momencie odkrywa w sobie szamańskie zdolności. Dodatkowo, jakby w jego życiu było mało zmartwień, dowiaduje się, że ma córkę, nazywaną pieszczotliwie Kurczaczkiem, która w dodatku odziedziczyła jego magiczne zdolności. Być może nie powinien zabierać szesnastoletniej córki na miejsce brutalnej zbrodni, ale czy bez jej wrażliwości na duchy i talentu do wywąchiwania sekretów zdołałby złapać mordercę, zanim ten znów uderzy?

Podwójne morderstwo w szczycie sezonu ogórkowego oznaczało dla Witkaca początek trudnego śledztwa i kłopotów. Jak niewiele wtedy wiedział o tym, co go czekało… Odkąd został ojcem, w jego życiu, poza nastoletnią córką, zagościła odpowiedzialność, stabilizacja, a nawet regularne posiłki. W pakiecie z nimi dostał: zamieszanie, strach i bezsenne noce. A jest jeszcze Sęp, nieustanne źródło chaosu. Przedwieczni w Zaświatach, którzy domagają się spłaty długu. I nie mniej przerażająca cicha rewolucja na komisariacie. Śmierć? Szaleństwo? Emerytura? Witkac nie ma lekkich wyborów. Gdy na szali leży nie tylko jego spokój, ale i życie Kurczaczka, Szaman rusza w tango.

Z całego uniwersum Jadowskiej Witkac jest mi chyba postacią najbliższą, jego nadmierne milczenie, tłamszenie w sobie problemów, jednocześnie bardzo chwytające ze sarce okazywanie troski swojej dopiero co poznanej córce… To wszystko tworzy mocno melancholijną charakterystykę bohatera, ale jednak wciąż ciekawą, zaskakującą i taką, której zwyczajnie nie da się nie lubić. I właśnie chyba osoba samego Witkaca jest dla mnie najciekawszym aspektem tych dwóch tomów. Lubię jego relację z Kurczaczkiem, trudności współczesnego ojca, który w dodatku poznaje bardzo późno prolemy rodzicielstwa. Jest to na swój sposób ujmujące i fajnie zestawia troskliwego faceta na tle niebezpiecznej zagadki i walki o ujęcie zabójcy prostytutek. Jeśli chodzi o kryminalną stronę powieści, prowadzenie śledztwa, odkrywanie kart zabójcy… Jest to z pewnością napisane dobrze, ale jednocześnie, niestety jak dla mnie, nieco schematycznie. Akcja zbacza na bardziej mistyczne tory, to z kolei należy spisać na plus, w dodatku w porównaniu z poprzenim tomem Szamańskiej Serii, ta rozgrywa się znacznie dynamiczniej, więcej się dzieje, równocześnie jednak sporo miejsca poświęcone jest mentalności bohaterów.

Należy się zastanowić czego ktoś, jako czytelnik, oczekuje od dobrej książki? Szamańskie Tango jest powieścią dobrze napisaną, z barwnymi lecz często trudnymi przygodami naszych bohaterów, zagadką, z interesującym uniwersum… jednakże to wciąż w sporej mierze ten sam schemat, który dostawaliśmy przy okazji poprzednich książek tej autorki. Lubię Dorę Wilk, Witkaca… troszkę mniej, ale darze sympatią także Nikitę, jednakże wszystko, co dobre, musi mieć w pewnym momencie dobre zakończenie. Chętniej, niż kolejne książki serii, przeczytałbym całkowicie coś nowego spod pióra Anety Jadowskiej i mam nadzieję, że wkrótce się doczekam! Oczywiście w żadnym wypadku nie odradzam Wam sięgnięcia po przygody Witkaca, jeśli ktoś jest zafascynowany Thorn Universe, to i ten tom z pewnością przypadnie mu do gustu!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment