Fantastyka Fantasy Recenzje

Miroslav Žamboch — Ostatni bierze wszystko

Written by Marek Szwajnoch

Miroslav Žamboch jest wszechstronnie utalentowanym pisarzem, który nie raz pokazał swoje umiejętności fanom na całym świecie. Nasz sąsiad z południa czuje się dobrze w każdym nurcie fantastyki, jednakże ja najbardziej lubię jego magiczny świat, w którym umieścił Koniasza  bohatera cenionego w Czechach porównywalnie z polskim Wiedźminem. Ucieszyłem się bardzo na wieść o powrocie do tego uniwersum, jednakże fabularnie mamy tutaj całkiem inny kąsek.

Urodzony 13.01.1972 roku w Hranicach na Morawach. Studiował fizykę na wydziale inżynierii jądrowej praskiej politechniki. Na czeskim rynku czytelniczym obecny od ponad dziesięciu lat. W swoich nierzadko uznanych za kontrowersyjne książkach wykorzystuje doświadczenia zdobyte w czasie uprawiania rozmaitych sportowych dyscyplin. Inne zainteresowania: kobiety, wino i śpiew. Ulubione lektury: J.R.R. Tolkien Władca pierścieni, F. Herbert Diuna.

[fabrykasłow.com.pl]

Według prawa w Vegasz, miesiąc przed koronacją księcia ogłasza się wszechobecne polowanie na następcę tronu. Kto dopuści się zabicia przyszłego króla, ten ma ogromną szansę na objęcie władzy absolutnej w państwie. W wyniku nieszczęśliwego wypadku, ów kandydat do korony ginie podczas upadku z konia. Cała nagonka skupia się teraz na jego bracie  Tekuardzie  który zawsze żył w cieniu, ceniąc sobie zwyczajne życie. Mężczyzna postanawia uciec, jednakże trudna będzie to sztuka zważając na to, kto podejmuje się jego złapania. Sytuacja Tekaurda pogarsza się w momencie, kiedy na jaw wychodzi fakt, że śmierć jego brata wcale nie była nieszczęśliwym wypadkiem. Następca tronu musi na własną rękę dociec prawdy, jednocześnie ciągle patrząc się za siebie.

„Miałem już wszystkiego dość. Czarodziejów, wyszkolonych assasinów, treningu i studiowania magii. Nigdy nie chciałem być czarodziejem, unikałem ich, nie ceniłem magii bardziej niż to było konieczne. Wszystko to zdało się na nic, ponieważ mój ojciec był największym magiem na Kontynencie a ja będę musiał umrzeć z tego powodu. A wraz ze mną bliżej nieokreślona ilość innych ludzi.”

[Miroslav Žamboch  Ostatni bierze wszystko]

Na powieść składają się trzy osobne historie, które dzieli nieokreślony bliżej odstęp czasu. To swego rodzaju trylogia, złożona z trzech opowiadań. Pierwsza, najciekawsza i zarazem najbardziej obszerna część to właśnie losy wspomnianego wyżej Tekuarda, który zmaga się z walką o swoje życie, jak i olbrzymią tajemnicą, która może przynieść nowe światło na sprawy królestwa. To początek wydarzeń, które prowadzą do klęski. Nasz bohater odkrywa kim jest naprawdę, jaka moc w nim drzemała, ukryta przez lata. Kolejne dwa teksty, Pokłosie oraz tytułowy Ostatni bierze wszystko, to następstwa i obraz tego, co stało się potem.

Lubię świat Koniasza, jak i samego bohatera, dlatego książka była dla mnie ciekawym doświadczeniem. Fajnie było czytać starego, dobrego Žambocha, który i tym razem popisuje się wspaniałym kunsztem literackim, świetnym w odbiorze stylem i niezwykłą umiejętnością budowania napięcia. Z pewnością była to miła odmiana od ostatniego romansu autora z science fiction. Lekki niedosyt pozostał jedynie po zakończeniu, bo spodziewałem się nieco innego obrotu spraw. Nie do końca odpowiada mi także koncepcja trzech opowiadań, bo każde ma swój poziom fabularny, który jest bardzo różny  to samo tyczy się bohaterów.

Podsumowując, książka Ostatni bierze wszystko to porządna dawka dobrze napisanej fantasy, pełnej magii, zagadek i… nostalgii. Całość niesie bowiem za sobą nieco smutnawy wydźwięk porażki człowieka jako jednostki, jednak stworzenie takiego klimatu zdecydowanie wymaga niezwykłego talentu pisarskiego. Polecam fanom, nie tylko znającym twórczość pana Miroslava, ale także tym, którzy chcą wkroczyć w fantastyczny świat wprost zza czeskiej granicy. Polecam.

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

1 komentarz

  • Hmm Znam Zambocha jedynie z Łowców ale chętnie zapoznam się z jego pozostała twórczością, jeśli faktycznie tworzy tak dobre światy fantasy:)

Leave a Comment