Esej, reportaż, felieton Literatura podróżnicza Recenzje Wspomnienia, pamiętniki, biografie

Monika Witkowska — Góry z duszą 2. Pasja i przygoda

gory-z-dusza-kk
Written by Marek Szwajnoch

Czy wspinacze rzeczywiście boją się widma Brockenu i co wróży czarny motyl? Jak wyglądały kulisy pierwszego wejścia na Matterhorn, kiedy to z siedmiu wspinaczy wróciło tylko trzech? Jak historia nieszczęśliwej miłości przesądziła o nazwaniu najwyższej góry Australii Górą Kościuszki? To tylko niektóre z pytań, na które znajdziemy w książce odpowiedź, a autorka zdecydowanie ubarwi czas każdemu wielbicielowi górskiego pejzażu.

Góry z duszą to pozycja uniwersalna: zarówno dla tych, którzy po górach chodzą, albo nawet się po nich wspinają, jak i tych, których górskie zainteresowania ograniczają się tylko do książek. Na treść poszczególnych rozdziałów składają się relacje z wypraw autorki uzupełnione wieloma ciekawostkami, legendami, informacjami przyrodniczymi, historycznymi, etnograficznymi, a ponadto radami praktycznymi dla tych, którzy opisane góry też może zapragną zdobyć. To już drugi tom serii „Gór z duszą”, ale jeśli ktoś nie zna  pierwszego, to nie szkodzi kolejność czytania jest dowolna!

Monika Witkowska Zapalona podróżniczka, odwiedziła ponad 130 krajów na wszystkich kontynentach. Miłośniczka gór, nurkowania i sportów powietrznych, jednak jej hobby to przede wszystkim żeglarstwo (ma stopień jachtowego sternika morskiego). Jak na razie jej najdłuższą eskapadą był półroczny rejs przez Ocean Spokojny, Kanał Panamski i Atlantyk na „Zawiszy Czarnym”. Za największe swoje osiągnięcie żeglarskie uważa opłynięcie przylądka Horn na jachcie „Stary”. Z zawodu dziennikarka pisze m.in. dla National Geographic,Voyage, Obieżyświata, Podróży, Twojego Stylu, Rzeczpospolitej i Gazety Wyborczej. Autorka kilku przewodników oraz książek globtroterskich.

Północ czy południe? Góry czy morze? Odwieczne pytanie Polaków przed urlopem. Ja osobiście zawsze wybieram opcję numer jeden. Góry lubię… od zawsze. Sam nie wiem, kiedy się zaczęła ta fascynacja, ale podejrzewam, że tak na poważnie stało się to w okresie dojrzewania, kiedy przytłoczony życiem nastolatka, uciekłem z bratem pod namiot w Beskid Żywiecki. Właśnie poniekąd góry kojarzą mi się z survivalem, obozowiskiem, ogniskiem… Nie wyłącznie, bo równie pięknym doświadczeniem jest sama wędrówka bądź możliwość zobaczenia tak majestatycznych widoków, jakie serwują nam polskie góry. Książka Moniki Witkowskiej jest właśnie dla osób, które chociaż trochę mają tak, jak ja!

Trudno mi zakwalifikować powyższe dzieło, ponieważ jest to pozycja uniwersalna, z której wyciągniemy sporą ilość wskazówek, jak zachować się w górskim środowisku i jak w ogóle się do tego przygotować. Jednak prócz tego dostajemy mnóstwo ciekawostek, historycznych wyczynów, geograficznych nowinek, ulubionych miejsc autorki… Jest tego naprawdę sporo. Książka to rodzaj osobistego pamiętnika z podróży, ale strasznie chaotycznego (w pozytywnym tego słowa znaczeniu)! W dodatku tom spisany jest w przyjemny dla oka i wyobraźni sposób, Góry z duszą to pozycja dla każdego, czy młodego, czy seniora.

Prócz znakomitej treści, która jest napisana totalnie na luzie i w której widać wyraźną i niepodważalną miłość do gór, trzeba zwrócić także uwagę na samo wydanie książki. Dzieło, podobnie jak część pierwsza, jest pięknie zilustrowane. Pełne artyzmu i zapierające dech w piersiach fotografie, czy to samej autorki, czy innych twórców, stanowią 50% całości, co doskonale współgra z informacjami, które Monika Witkowska chce przekazać swojemu czytelnikowi. To istna podróż naszych marzeń po wszystkich kontynentach, by zobaczyć jedne z najpiękniejszych szczytów, jakie stworzyła matka natura.

Mało jest takich pozycji wydawniczych na polskim rynku, które idealnie oddają ludzką pasję na papier. Nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie polecić książkę, chociaż mam nadzieję, że powyższe słowa same w sobie zachęcają do zakupu. Zwłaszcza w ducie z tomem pierwszym!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment