Fantastyka Recenzje Science-Fiction

Miroslav Žamboch, Wojna Absolutna

Wojna Absolutna KK
Written by Marek Szwajnoch

Žamboch jest chyba jednym z najbardziej uzdolnionych i rozpoznawalnych czeskich pisarzy na świecie, ale przede wszystkim w Polsce. Nasi rodacy bardzo polubili Pana Miroslava, czego dowodem są liczne pozytywne recenzję jego książek. Autora cenię przede wszystkim za niesamowitą różnorodność, jaką częstuje swoich czytelników. I także teraz, przy okazji polskiej premiery jego Wojny Absolutnej, również mnie zaskoczył tworząc dzieło bardzo przesiąknięte hard SF. Czy jednak pozytywnie?

Miroslav Žamboch — urodzony 13.01.1972 roku w Hranicach na Morawach. Studiował fizykę na wydziale inżynierii jądrowej praskiej politechniki, po jej ukończeniu przez jakiś czas rozbijał atomy oraz wyrządzał inne szkody w Instytucie Badań Jądrowych w miejscowości Řež. Na czeskim rynku czytelniczym obecny od ponad dziesięciu lat. W swoich, nierzadko uznanych za kontrowersyjne, książkach wykorzystuje doświadczenia zdobyte w czasie uprawiania rozmaitych sportowych dyscyplin. Inne zainteresowania: kobiety, wino i śpiew. Ulubione lektury: J.R.R. Tolkien Władca pierścieni, F. Herbert Diuna.

Wszechświat od dawna już nie należy tylko do ludzi. Krzem kontra węgiel, krew kontra superciekłe płyny — ewolucja jest nieubłagana. Na szczęście dla homo sapiens, maszyny walczą również przeciw sobie; sojusze szybko się zawiązują i jeszcze szybciej zostaję zerwane, wciąż powstają byty stojące na pograniczu świata… Tworzyliśmy niezłe zoo, w większości sami weterani niezliczonych bitew, hybrydy techniczne sklecone z części znalezionych w magazynie. Przedstawialiśmy dziwaczną mieszankę istot o różnych stopniach rozwoju i świadomości. Niektórzy byli po prostu głupi, inni okaleczeni a jeszcze inni nadzwyczaj sprytni, ale tak nietypowi i pokręceni, że musiałem się odwracać od ich odmienności. Sztuczne Inteligencje o zaszczepionym posłuszeństwie w ich hardcorowych mózgach. No i oczywiście byli pomiędzy nami łowcy tacy jak ja. Gdy robot bojowy DB 24, którego główną umiejętnością jest agresywne prowadzenie walki i maksymalizacja siły ognia uzyska samoświadomość piekło może się okazać całkiem miłym miejscem. 

Ostatnimi czasy pisałem, także w recenzjach na Kocham Książki, że powoli przekonuję się do nurtu science fiction. Niezwykle podobał mi się Pobórktóry otwiera nową serię Fabryki Słów — Fabryczna Galaktyka! Już więc myślałem, że Wojna Absolutna to coś, co mnie również porwie… ale niestety książka Žambocha okazała się dla mnie bardzo ciężką, nużącą i trudną do ogarnięcia. Zdecydowanie wolę nieco prostszy język. W Wojnie… mamy mnóstwo technologicznych terminów, opisów mechanizmów, ogrom przyszłościowej nauki, a mało dobrej zabawy, która powinna wynikać z przyjemnej lektury. Kilka razy miałem ochotę spasować i rzucić ją w kąt, bo naprawdę trudno było mi przebrnąć przez całość, mimo że ta nie jest jakoś szczególnie obszerna.

Zdaję sobie sprawę, że książka jest raczej skierowana do wybranej grupy osób, czyli miłośników hard science fiction. Jestem przekonany, że to dzieło nie dla wszystkich, wiem także, że niektórym z pewnością może się spodobać. Ja niestety nie mogę powiedzieć o nim dobrego zdania, dla mnie było nijakie i mało ciekawe. Niemniej czuję do autora jakąś niezrozumiałą do końca sympatię właśnie dlatego, że stworzył coś tak nowego i innego, niż dotychczasowy dorobek. Pokazał on niejednokrotnie, że czuje się dobrze w każdym gatunku fantastyki. Trudno mi książkę polecić nawet fanom Žambocha, bo nie jestem do końca przekonany, czy nowe dzieło czeskiego autora przyjmie się tak, jak poprzednie jego książki. Jeśli miałbym ocenić Wojnę Absolutną w dziesięciostopniowej skali, to była by to zaledwie 3.

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment