Fantastyka Powieść historyczna Recenzje Wieści

Angus Watson, Tron z żelaza

Tron z żelaza KK
Written by Marek Szwajnoch

I tak oto w bardzo sprawny i szybki sposób otrzymałem bezpośrednio od Fabryki Słów trzeci i zarazem ostatni tom znakomitej, historyczno-fantastycznej sagi Trylogia Czasu Żelaza. Prawdę mówiąc, kolejny raz jestem pod wrażeniem, jak szybko dzieła Angusa Watsona pojawiają się na księgarskim rynku, jednak stanowi to tylko absolutny dowód na to, że wydawnictwo zmierza w coraz lepszym kierunku! Ale do rzeczy… Jak zatem prezentuje się ostatni tom?

W 55 roku przed Chrystusem Brytanię najechało sto tysięcy rzymskich legionistów, dowodzonych przez Juliusza Cezara. Otworzyli front wzdłuż linii brzegowej Kentu, gdzie wylądowali, ale ponieważ nie zdołali pchnąć go dalej, rychło wrócili do Galii (…). Rok później Cezar ponownie przeprawił się przez kanał, ale tym razem na czele dwudziestotysięcznej armii, złożonej z jazdy oraz piechoty. Cezar z pewnością miał zamiar podbić i okupować Brytanię, jednakże, kilka miesięcy po lądowaniu potężne rzymskie wojsko znowu umknęło do Galii, nie mogąc się pochwalić znacznymi sukcesami i nie zabierając z wyspy nic (…). Pokolenia historyków budowały swoją wiedzę na ten temat w oparciu o jedyny zapis inwazji z lat 55 i 54 — pamiętnik Juliusza Cezara — gdzie można przeczytać, że Rzymianie odnieśli zwycięstwo we wszystkich bitwach i odpłynęli w glorii i chwale. Ta trylogia opowiada o tym, co wydarzyło się naprawdę…

Angus Watson, odkąd ukończył 30 lat, wykonywał rozmaite zlecenia jako pisarz freelancer: na potrzeby artykułu do „Telegraph” szukał Wielkiej Stopy w Ameryce, nurkował z niemiecką flotą w Scapa Flow aby napisać do „Financial Timesa”, pływał wśród lwów morskich u wybrzeży Wysp Galapagos na potrzeby artykułu dla „The Times”. Teraz, przekroczywszy czterdziestkę, Angus jest szczęśliwym mężem Nicoli i wychowuje w Londynie swojego synka Charliego.

Cezar wraz ze swoimi, dotychczas niezwyciężonymi legionami, szybko i sprawnie przedziera się przez Galię, nie znając znaczenia słowa litość. Cała Europa Zachodnia nie potrafiła skonstruować dostatecznej ochrony, co zaskutkowało tak szybkim podbojem. Juliusz Cezar nie spoczywa na laurach i bardzo łakomie spogląda za morze, w kierunku ówczesnej Brytanii. Królowa Lowa czuje, że nadejście wroga jest bliższe, niż każdy na wyspach może sobie wyobrazić. W dodatku nie żyje jej najlepszy dowódca, a jej młoda druidka straciła magiczną moc. Wszystko wskazuje na to, że czarne chmury nadejdą nad Brytanię niosąc ze sobą śmierć. Lowa jednak, zarówno mądra królowa jak i świetna wojowniczka, ma cień nadziei na pokonanie nadchodzących wojsk i nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa…

Książka stanowi znakomite zwieńczenie całej trylogii. Wszelkie kręte ścieżki powoli zbiegają się w jednym punkcie. Tron z żelaza w końcu doprowadza wszystkich bohaterów do najbardziej wyczekiwanego momentu. Wszystkie obawy, wróżby i przypuszczenia zdają się na nic wobec nadciągającego konfliktu, którego nie da się obejść. Fabularnie trzeci tom całkowicie dorównuje dwóm poprzednim. Przynosi nam moment kulminacyjny trylogii,  na który chyba czekali wszyscy polscy fani Watsona. Od pierwszej strony autor znów częstuje nas sporą dawką akcji, trzyma w napięciu przez całe ponad 700 stron lektury ani na chwilę nie zwalniając. Jest to absolutnie spory plus, zwłaszcza, że owa saga to debiut.

Polecam zarówno fanom powieści historycznych, jak i fantastyki. W przypadku tych drugich miłośników przypuszczam, że do pełnej satysfakcji z lektury może zabraknąć większej ilości magii, aczkolwiek jest to do przełknięcia. Książka z pewnością nadrabia bardzo dokładnie stworzonym uniwersum, wyrazistymi bohaterami i ciągłą, szybko idącą akcją. Trylogia z pewnością warta polecenia!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment