Kryminał, thriller, sensacja Recenzje

Wojciech Bauer — Pora chudych myszy

Pora chudych myszy KK
Written by Marek Szwajnoch

Thriller kryminalny… na pewno lubię od czasu do czasu, by odetchnąć od fantastyki, która zawsze będzie moim numerem jeden. Nie spodziewałem się jednak tak optymistycznego zaskoczenia książką, która na pierwszy rzut oka, przyznam szczerze, nie wzbudzała we mnie większych nadziei. Co wpływa na to, że Pora chudych myszy jest taka intrygująca?

Wojciech Bauer (ur. 1954 w Ełku) polski pisarz. Od 1973 roku mieszka w Gliwicach. Ukończył Politechnikę Śląską i MBA w dziedzinie zarządzania. Bankowiec, ekspert od badania rynku stali. Debiutował w 1991 roku powieścią fantasy Wieża Życia (Krajowa Agencja Wydawnicza), po czym zamilkł na 14 lat. W roku 2005 powrócił powieścią Ayantiall (Wydawnictwo GAM), tworzącą wraz z Wieżą Życia dylogię Dzieje Loinu.

Thriller kryminalny z elementami ezoterycznymi, osadzony w nietypowym środowisku kopalnianych podziemi. Kiedy na jednym z szybów zostaje znalezione ciało młodej pani inżynier, nikt nie przypuszcza, że to początek serii nagłych zgonów. Dyrektor kopalni postanawia włączyć w śledztwo znajomego detektywa, który pod przykrywką inspektora bhp ma rozejrzeć się pod ziemią. Sprawę utrudnia fakt, że jego śladem rusza płatny zabójca wynajęty przez mafiosa, który ma do wyrównania z Nakoniecznym stare porachunki. Kiedy ujawniają się kolejne morderstwa, wśród górników narasta atmosfera grozy i strachu. W egzotycznym dla czytelników środowisku rozgrywa się pojedynek z przeciwnikiem, który uważa kopalnię za swoje królestwo…

Pora chudych myszy to kryminał, który jest bardzo mroczny. Nie tylko za sprawą fabuły i rozwoju akcji, ale przede wszystkim też dlatego, że jego akcja dzieje się pośród ciemnych korytarzy jednej ze śląskich kopalń. Jako, że mieszkam na południu Polski całe moje życie a tata był pracownikiem kopalni, książka tym bardziej staje się dla mnie bliska, bo przerzucając kolejne kartki mam wrażenie, że przyglądam się całej historii gdzieś tuż obok bohaterów. Wszystko dzieję się w znajomych mi miejscach, w rzeczywistości brudnej od węglowego pyłu, ciemnej, mrocznej oraz niezwykle tajemniczej. Zresztą taki właśnie jest też główny bohater powieści: życiowy outsider, trochę przez nieudaną przeszłość, trochę z wyboru. Jego los jest z góry przesądzony, smutny i bez barw. Takie połączenie jest wręcz znakomite zważając na to, w jakich okolicznościach rozgrywa się fabuła.

Styl pisarski Bauera także zasługuje na słowa pochwały, autor umiejętnie odkrywa kolejne karty wplatając w opowieść nieco historii i ezoteryki. Pan Wojciech pisze zwięźle, ciekawie i bardzo przejrzyście. Bardzo dobrze buduje napięcie, a rozwiązania zagadek przychodzą nagle i niespodziewanie. Jest to cecha, którą najbardziej cenie sobie w kryminałach, dlatego chyba ten tak silnie zapadł mi w pamięć. Nie sądziłem, że książka może być tak ciekawa, zwłaszcza, że sama okładka i opis nie do końca mnie zachęciły. Na pewno polecam każdemu fanowi dobrego kryminału szczególnie osobom ze Śląska!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment