Fantastyka Recenzje

Adam Przechrzta, „Adept”

Adept
Written by Marek Szwajnoch

Adam Przechrzta zasłynął chyba najbardziej dzięki swojemu cyklowi Demony Wojny, aczkolwiek trzeba przyznać, że każde dzieło, które wypłynęło z pod pióra autora jest niezwykle oryginalne i ciekawe oraz zawsze tyczy się zamierzchłych czasów. Tym razem Przechrzta pisze o wiele bardziej magicznie, ale dalej w stylu do którego przyzwyczaił swoich fanów. Zapraszam!

Adam Janusz Przechrzta (ur. 14 kwietnia 1965)  doktor nauk humanistycznych i polski pisarz fantasy związany z wydawnictwem Fabryka Słów oraz forum literackim Weryfikatorium.pl. Ukończył studia historyczne. W 2001 roku na podstawie pracy Antypaństwowa działalność komunistów w oczach polskich służb specjalnych 1918-1939 uzyskał tytuł doktora na Uniwersytecie Zielonogórskim. W prozie fantastycznej debiutował w 2006 roku w magazynie Nowa Fantastyka opowiadaniem Pierwszy krok, które rozwinął w powieść wdanej pod tym samym tytułem w 2008 roku. We wrześniu 2007 roku magazyn Science Fiction opublikował jego opowiadanie Alchemik, wydane w 2009 roku jako część powieści Chorągiew Michała Archanioła.

Warszawa, początek XX wieku. Polska znajduje się pod okupacją rosyjską. W stolicy kraju znajduje się tajemniczy obszar, nazwany przez mieszkańców enklawą, który rządzi się swoimi prawami. Jest otoczony grubym murem, w który wpleciono różne srebrne elementy… Dlaczego właśnie srebrne? Otóż w owej enklawie nie żyją zwykli śmiertelnicy, lecz liczne demony i stworzenia, które odznaczają się różnymi magicznymi umiejętnościami. Do odizolowanego terenu zapuszczają się tylko Ci najbardziej odważni raczej tylko po to, by zebrać dla siebie cenne surowce potrzebne dla przykładu do wytworzenia nowych leków. Jednym ze śmiałków jest polski alchemik  Olaf Rudnicki. Z czasem jednak magiczne getto zaczyna nie wystarczać i zło czające się za srebrną otoczką wychodzi na ulice siejąc zamęt wśród spokojnej ludności stolicy. Do walki staje między innymi właśnie Olaf, chociaż nie do końca z dobrego serca, a z ciekawości oraz chęci poznania alchemicznych i magicznych sekretów zakątka. Razem z przyjaciółmi z carskiej gwardii oraz pewnym demonem w kobiecym ciele stara się unicestwić złą stronę mocy.

Kto czytał wcześniejsze dzieła Przechrzty, już po pierwszych stronach będzie wiedział, że to ten sam świetny styl, który autor prezentował dotychczas. Pan Adam tworzy niezwykły klimat, tajemniczy i mroczny, który ja doskonale znałem już z cyklu o Demonach. Niech jednak nikt nie myśli, że dostajemy odgrzewanego kotleta, w rzeczywistości książka jest niezwykle oryginalna, inna od pozostałych, bardziej przesycona fantastyką, ale utrzymana w konwencji historycznej, z którą Przechrzta jest na bakier. Bardzo podoba mi się to, że pisarz tworzy alternatywne wizje naszej historii pokazując, co mogłoby się dziać, gdyby w realnym życiu istniała prawdziwa magia.

Co jeszcze jest atutem książki? Z pewnością bohaterowie, każdy nakreślony jest w szczegółowy sposób, każdego poznajemy z osobna, każdy też odgrywa w lekturze ważną rolę. U Przechrzty wszystkie osoby mają swój cel, co pozwala spoglądać na całość z różnych perspektyw. To z pewnością czyni książkę bardziej kolorową i urozmaiconą. Klimat, o którym wspomniałem powyżej, podsycany jest jeszcze bardziej ilustracjami autorstwa Przemysława Truścińskiego, które doskonale pasują do fabuły pozwalając czytelnikowi głębiej wejść w fabułę!

Szczerze mówiąc nie widzę w powieści jakichkolwiek rażących minusów, Adept to znakomita pozycja, która wnosi sporo świeżości na rynek oraz daje wiele pozytywnych odczuć zarówno w trakcie czytania, jak i po dobrnięciu do zaskakującego końca. Nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie zachęcić Was do kupna. Z pewnością nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto!

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

2 komentarze

  • Książkę właśnie zaczynam, też od pierwszych stron strasznie się wciągnęłam ! Mam nadzieję (recenzja raczej optymistycznie mnie do tego nastawiła:D), że do końca będą się świetnie bawiła przy lekturze:) Pozdrawiam

  • Mam straszliwą ochotę na książkę odkąd tylko pojawiły się zapowiedzi 🙂 Lubię Przechrztę w każdym dotychczasowym wydaniu, mam nadzieję, że i tutaj się nie zawiodę 🙂 Ale z tego co pisze Marek wynika, że jest więcej niż OK 🙂

Leave a Comment