Fantastyka Fantasy Recenzje

Legendy nie rodzą się same. Są wykuwane!

Czas Żelaza
Written by Marek Szwajnoch

Nikt nie rodzi się legendą. Legendę wykuwa przeznaczenie.

Angus Watson odkąd ukończył 30 lat wykonywał rozmaite zlecenia jako pisarz freelancer: na potrzeby artykułu do „Telegraph” szukał Wielkiej Stopy w Ameryce, nurkował z niemiecką flotą w Scapa Flow, aby napisać do „Financial Timesa”, pływał wśród lwów morskich u wybrzeży Wysp Galapagos na potrzeby artykułu dla „The Times”. Teraz, przekroczywszy czterdziestkę, Angus jest szczęśliwym mężem Nicoli i wychowuje w Londynie swojego synka Charliego.

Dug Fokarz to pechowy najemnik, który zmierza na południe aby zaciągnąć się do armii króla Zadara. Przeszkadza mu w tym nieustannie ratowanie z opresji niewłaściwych ludzi. Okazuje się z czasem, że nasz bohater znalazł się po złej stronie barykady względem wielotysięcznej armii, do której marzyło mu się dołączyć. To tylko początek jego kłopotów, bo Dug będzie musiał zmierzyć się z o wiele groźniejszymi intrygami, w które nieopacznie się wpląta,  a jego ukochany młot zostawi za sobą krwawe żniwo…

„Powieść Watsona jest krwawa i nieprzyzwoita  pełno tu morderczej walki i rubasznego humoru, od czasu do czasu błyśnie iskierka magii. Fakty historyczne przeplatają się ze swobodą twórczą autora, mamy więc do czynienia z oldschoolową epicką opowieścią spod znaku magii i miecza, okraszoną subtelnymi odwołaniami do współczesności, które czynią z niej łakomy kąsek nie tylko dla miłośników gatunku!”

Publisher’s Weekly

Książka Czas Żelaza to pierwszy tom trylogii łączącej historię z fantastyką. To także kolejna zapowiedź znakomitej serii fantasy Fabryki Słów, w której znalazł się już bestsellerowy, demoniczny cykl Petera V. Bretta. Powieść Watsona to opasłe tomisko liczące 800 stron, niemniej miły w odbiorze styl pisarza oraz jego talent do przejrzystych i prostych zdań sprawia, że lekturę czyta się szybko i przyjemnie. Fabuła okraszona jest dosyć prostackim humorem, opisy walk wręcz, sztuki posługiwania się mieczem czy młotem opisane są bardzo szczegółowo i profesjonalne, widać autor zna się na rzeczy, co zdecydowanie nadaje całości autentyczności. Jak dla mnie na kartach powieści jest zbyt mało magii i czarodziejskich sztuczek jak na fantasy przystało, niemniej osobiście wynagradza mi to fakt licznych, brutalnych opisów. Książka usłana jest walkami a krew leje się naprawdę bardzo często. Nie jest to absolutnie odpychające, a wręcz przeciwnie. Fani literatury spod znaku magii i miecza powinni być wielce zadowoleni!

Książka to dobre, fantastyczne dzieło, które czyta się szybko i bez znużenia. Nie należy przejmować się jej objętością, gdyż gwarantuję, że nawet nie spostrzeżecie się kiedy dobrnięcie do końca historii. Jest to na pewno optymistyczne rozpoczęcie większej serii, mam tylko nadzieję, że Fabryka Słów nie zaprzestanie wydawania Watsona, jak miało to miejsce z kilkoma innymi cyklami w przeszłości. Polecam!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment