Esej, reportaż, felieton Literatura podróżnicza Recenzje

Lucjan Wolanowski — Poczta do Nigdy-Nigdy

poczta-do-nigdy-nigdy
Written by Marek Szwajnoch

Podróże fascynowały mnie od kiedy tylko pamiętam. Często oglądałem zdjęcia z dalekich krajów marząc o wycieczce mojego życia. Zresztą do teraz od czasu do czasu zdarza mi się podróżować palcem po mapie. Ciekawi mnie zawsze mentalność innych kultur, ich zwyczaje, obyczaje czy przyzwyczajenia. Produkty, które są charakterystyczne dla danego obszaru i których nie znajdziemy nigdzie indziej. Jednym z miejsc, gdzie chciałbym pojechać z pewnością jest Australia. Ten kontynent, nieco odseparowany od reszty świata, często wędrował gdzieś w mojej głowie i kusił swoimi niesamowitymi widokami. Niestety, póki co nie mam możliwości wyjazdu w aż tak odległe zakątki kuli ziemskiej, niemniej na szczęście mogę sięgnąć po dzieła literackie, które zaspokoją chociaż po części mój głód przygody. Mowa oczywiście o książce Lucjana Wolanowskiego Poczta do Nigdy-Nigdy.

To opasłe tomiszcze (niemal 700 stron!) opisuje dokładnie cały kontynent. Jest to książka w postaci reportażu, w dodatku bardzo rozległego szczegółowego. Autor tak naprawdę bierze pod lupę każdą rzecz, jaką spotka na drodze swojej podróży. Wolanowski opisuje to, co w jakiś sposób go zaciekawiło i dało do myślenia. Książka opisuje dosłownie wszystko; kangury, króliki, gleby, powietrze, miasta, budynki, ludzi, upał, klimat… To rodzaj osobistego dziennika z mnóstwem przemyśleń. Szczerze mówiąc, trudno mi napisać o czym jest dokładnie, a odpowiedź typu „o Australii” także nie będzie zbyt zadowalająca. Chaotyczność jego opisów, przeskakiwanie z jednego tematu do drugiego może być nieco kłopotliwa podczas czytania. Na pewno książka nie należy od lekkich i wymaga naszego skupienia, jednak warto poświęcić swój czas, gdyż jest to opowieść bardzo barwna, szczegółowa i na dodatek okraszona humorem. Każdy, kto myślał, że Wojciech Cejrowski jest prekursorem humorystycznych reportaży, mylił się. Wolanowski także posiada talent do pisania w sposób zabawny a jednocześnie bardzo ciekawy i uczący.

Najnowsze wydanie, które ujrzało światło dzienne za sprawą Zysku i Spółki, prezentuje się bardzo interesująco. W dodatku do książki dołączona jest płyta CD z odcinkiem Boso przez świat, właśnie z podróży Cejrowskiego do Australii. To właściwie dowód na to, że obaj Panowie są do siebie podobni i z pewnością znaleźliby wspólny język na tego typu wyprawie. Serdecznie polecam miłośnikom podróży jakichkolwiek, ale w szczególności osobom zakochanym w kraju kangurów.

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment