Literatura podróżnicza Recenzje Wspomnienia, pamiętniki, biografie

Bill Bryson, Piknik z niedźwiedziami

Piknik z niedźwiedziami
Written by Marek Szwajnoch

Lubię podróżować. I nie chodzi mi tutaj o jakieś wielkie, międzynarodowe podróże, bo te, szczerze mówiąc, nie bardzo mnie interesują. Bardziej mam na myśli krótkie i treściwe wyprawy, ale przepełnione przygodą i nutką surviwalu. Namiot, walka z rozpaleniem ogniska (nawet jeśli wokół wszystko jest przemoczone), górska wędrówka, zmęczenie połączone z ogromną satysfakcją osiągnięcia jakiegoś celu — te wszystkie rzeczy sprawiają, że czuję się szczęśliwszym człowiekiem. Każdy facet chyba chowa w sobie gdzieś głęboko taką nieco pierwotną potrzebę wyciszenia, a zarazem przeżycia przygody połączonej z obcowaniem z naturą. Doświadczenia z tego idące zapamiętujemy już na całe życie, one kształtują nasz charakter i wpływają potem na dalsze decyzje. Piknik z niedźwiedziami jest właśnie idealnym zapiskiem tego typu wspomnień dwójki przyjaciół. Ich szlak, z którym musieli się zmagać przez ponad trzy miesiące, jest doskonałym świadectwem tego, iż nie ważne kim jesteś, czym się zajmujesz, jaką masz kondycję — ważne, że chcesz rzucić wszystko i udać się na wyprawę życia. Bo marzenia są do spełnienia.

Szlak Apallachów to jeden z najdłuższych, ciągłych szlaków górskich na świecie. Znajduje się on we wschodniej części USA i biegnie przez 12 stanów licząc łącznie około 3500 km. Apallachy są trudnym terenem jeśli chodzi o wędrówkę: ostre szczyty górskie, skarpy, duże wahania wysokości a także niebezpieczna fauna i flora nie sprzyjają turystom, ale jednocześnie szalenie zachęcają do przygody. Właśnie taki niekontrolowany zachwyt ową dzikością przyciągnął pisarza — Billa Brysona. Mężczyzna w towarzystwie swojego przyjaciela, Stephena Katza, wyrusza w pieszą wyprawę przez gigantyczną leśną gęstwinę, pragnąc zrealizować swoje największe marzenie życia — przenocować pod gołym niebem i nie dać się zjeść. Apallachy to bowiem kraina niedźwiedzi, różnego gatunku węży, rysiów, a ataki tych dzikich zwierząt wcale nie są obce na szlaku.

Sporo jest książek podróżniczych, ale Piknik z niedźwiedziami jest na swój sposób oryginalny. To prosta historia prostych ludzi, ale opowiedziana w sposób istnie magiczny a to dlatego, że mówi o ludzkim pokonywaniu barier, przyjaźni i niepohamowanej chęci napływu adrenaliny. Chociaż szlak bywa trudniejszy, niż niejedno życiowe bądź zawodowe wyzwanie dwójki  przyjaciół, to i tak twardo stawiają czoła przeszkodom, które spotykają.  Ja osobiście dziele tę powieść na trzy etapy. Pierwszy, opowiadający właśnie o pomyśle na wyprawę: o tym, jak się narodził, o wątpliwościach, twardej decyzji oraz przygotowaniach, na które notabene powinno zostać poświęcone więcej miejsca, gdyż nieco bardziej zobrazowałoby to minimalistyczne podejście do ogromu przedsięwzięcia. Kolejna część to stricte wyprawa, opisy szlaku, przyrody, trudności.  To też spotkani po drodze ludzie, rozmowy, wątpliwości oraz niebezpieczeństwa, które czyhały na co dzień. Ostatnia część zaś poniekąd też o tym mówi, lecz jest już bardziej statyczna. Pod koniec całe tempo opowieści nieco zwalnia a opisy przygody ustępują tekstom na temat historii szlaków oraz zasłyszanym legendom.

Piknik z niedźwiedziami  to książka, która poprawia nastrój. Daje moralnego kopniaka w tyłek ludziom, którzy swoje wyprawy życia zakończyli na podróży palcem po mapie. W dodatku jest przepełniona humorem i pozytywną energią. Z pewnością nie jest to trudna lektura, lecz lekkie czytadło, które z przyjemnością można pochłonąć w krótkim czasie. Zdecydowanie polecam, szczególnie osobom spragnionym przygody!

 

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment