Wieści

Polacy znów czytają książki!

Written by Jan Oko

Wieści dosłownie z ostatniej chwili, a do tego niezwykle miłe. Na stronie Biblioteki Narodowej ukazały się wyniki najnowszych badań czytelnictwa w Polsce. Najważniejszym wynikiem badań jest następujący: 41,7% Polaków oświadczyło, że w mijającym roku przeczytało przynajmniej jedną książkę. To o 2,5% więcej, niż dwa lata wcześniej.

Dla mnie osobiście jest to najważniejszy wskaźnik dotyczący czytelnictwa. Inne, jak np. ilość sprzedawanych książek, nie mają już tej wagi. Mogą zresztą na nie wpływać także takie elementy jak sprzedaż podręczników, które zafałszowują obraz jeżeli traktować je jako odzwierciedlenie poziomu czytelnictwa. Za wzrostem ilości czytanych książek mogą (choć nie muszą) iść wzrosty sprzedażowe. Wielką rolę odgrywają bowiem także biblioteki, o których roli sporo można przeczytać w raporcie. Pod tym względem informacja podana przez Bibliotekę Narodową jest niestety trochę jednostronna. Nie umniejszając roli bibliotek należy zauważyć i docenić także inne podmioty promujące literaturę. Są to wydawnictwa, które coraz częściej dostrzegają potrzebę marketingu i reklamy swoich produktów, blogerzy książkowi, których jest coraz więcej, a którzy tworzą swoistą modę na czytanie książek. Nie bez znaczenia jest fakt pewnej stabilizacji gospodarczej. Nadal w naszym kraju jest biednie, ale przynajmniej w miarę stabilnie. To owocuje możliwością zaplanowania w domowym budżecie choćby niewielkich wydatków na lektury. Ponadto książka wbrew pozorom wcale nie jest już taka droga. Tania książka, zarówno nowa jak i używana, jest coraz bardziej dostępna. Dzięki eBookom, po lekturę jako formę rozrywki, sięgają nowe osoby.

Optymizmem napawa także trend zauważalny na Zachodzie. Tam odnotowano wzrost ilości sprzedaży książek tradycyjnych. Czytanie po chwilach kryzysu znów staje się modne. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma.

Łyżka dziegciu

Wzrost o 2,5% jest, delikatnie mówiąc, niewielki. Nadal, o zgrozo, ponad połowa Polaków nie przeczytała w ciągu ostatniego roku ani jednej książki. Wiele pracy trzeba będzie jeszcze wykonać, aby Polacy wrócili do ery piśmiennej, a nie pozostawali w mrokach pisma obrazkowego. Potrzeba ciągle czasu, aż minie zachwyt nad galeriami i kulturą obrazkową. Gorąco trzymam kciuki za ludzki rozsądek, który pokona miałkość treści przekazywanej np. w postaci telewizyjnych sitcomów.

Martwi mnie także ogrom dotacji, o których wspomina artykuł Biblioteki Narodowej. Wspaniałe jest przeznaczanie ogromnych pieniędzy na kulturę, jednak czytelnictwo najprędzej rozpropaguje Zmierzch albo 50 Twarzy Greya, a nie wzniosły i metafizyczny tomik wierszy alternatywnego poety. Może mają one głębokie przesłanie, ale w zostaje ono skutecznie zabite niestrawną formą. Zamiast tego — i zamiast ustawy o książce — władze powinny uzdrowić kulejącą gospodarkę. Ilość obciążeń na rzecz państwa nieustannie rośnie, a w Polsce mamy trzeci najbardziej skomplikowany system podatkowy w UE. Wg niektórych raportów łatwiej prowadzić działalność gospodarczą na Białorusi niż u nas. Jak w tej sytuacji książki mają być tańsze, skoro wydawnictwa, księgarze i inni uczestnicy rynku muszą się utrzymać? Jak Polacy mają mieć więcej pieniędzy na książki, skoro na każdym kroku państwo wręcz rabuje obywatela na setki różnych sposobów? Nie od dzisiaj wiadomo, że aby dać milion na biblioteki, trzeba zabrać 10 milionów obywatelom, bo 90% tej kwoty musi po drodze zasilić różne kieszenie. Jednak prosty system państwa, który de facto przełożyłby się na lepszą sytuację w świecie książek, pozostaje chyba ciągle marzeniem.

Mimo to cieszę się z opublikowanego wyniku. Mam nadzieję, że Kocham Książki chociaż w niewielkim stopniu także przyczyniło się do popularyzacji literatury. Czytanie to, moim zdaniem, najlepsza forma rozrywki, do tego bardzo rozwijająca osobowość, ułatwiająca kontakty międzyludzkie i posiadająca setki innych zalet. Nie wspominając o tym, że wyrywa nas z szarej rzeczywistości w magiczne krainy wyobraźni. Trzymam więc mocno kciuki, że kolejne osoby będą wyruszać w swoją wielką czytelniczą przygodę!

About the author

Jan Oko

Antykwariusz i bukinista. Zakochany w książkach.

Leave a Comment