Wokół książek

I’m the Librarian

Written by Jan Oko

Ponad tydzień temu na Facebooku mignęła mi informacja o nowym serialu. Ponieważ telewizji ani serial nie oglądam prawie w ogóle, więc o mało co jej nie zignorowałem. W ostatniej chwili moją uwagę przykuł tytuł  „The Librarians”. Skoro więc rzecz ma być o bibliotekarzach…

Pierwszy raz od lat czekałem na odcinek jakiegoś serialu. Trailer zapowiadał ciekawą fabułę przy średnich efektach specjalnych. Jednak nie oczekuję od serialu tego, czego od pełnometrażowych filmów z górnej półki, więc byłem naprawdę ciekaw co zaprezentuje sobą pierwszy epizod.

Miało być tak pięknie…

Pomysł na fabułę jest bardzo ciekawy. Mamy oto magiczną bibliotekę ukrytą w podziemiach Metropolitan New York Library Council. Przechowywane są w niej nie tylko książki, ale przede wszystkim magiczne artefakty o potężnej mocy. Kiedyś bowiem na świecie magia była dużo bardziej dostępna, jednak została zaklęta w przedmioty, a te w większości ukryte. Bibliotekarze pilnują, aby nie dostały się w niepowołane ręce. Zajmują się także aktywnym ich gromadzeniem. Na początku akcji bibliotekarz jest tylko jeden, co jednak będzie musiało się szybko zmienić  okoliczności wymusiły na Bibliotece zwiększenie zatrudnienia. Po drugiej stronie pojawia się bractwo, które chce przejąć władzę nad magią i tym samym nad światem. Konstrukcja fabuły niezwykle prosta, ale z polem do popisu dla scenarzysty i reżysera.

Niestety, w wielu miejscach serial śmieszy swoją bezsensownością. Dowód? Przykładowe sceny wokół helikoptera zakładają chyba, że widz ma problemy z myśleniem. Te same odległości są pokonywane raz w minutę, innym razem nie starcza na to pół godziny. W innym momencie elektromagnes przyciąga tylko wybrane metalowe przedmioty, co było tylko „delikatnym” nagięciem praw fizyki. Chyba, że miecz przeciwnika był z aluminium, to wtedy sprawa wygląda inaczej…

I’m the Librarian

Skąd wiesz jak rozbroić bombę atomową? I’m the Librarian. Musisz pójść z nami. Jesteście z policji? Nie, I’m the Librarian. Pomysł wykorzystania bibliotekarzy daje ogromne pole do popisu oraz zaaplikowania solidnej dawki dobrego humoru. W kilku momentach udało się twórcom rozbawić mnie do łez. Kilka dialogów szczególnie udało się twórcom serialu. Szkoda, że dobry pomysł i te kilka fajnych scen zostały przysłonięte przez przeciętną realizację. Jeżeli ktoś lubi tego typu klimaty, z pewnością będzie oglądał kolejne odcinki. Fabuła może okazać się interesująca i przysłonić słabsze wykonanie. Jednak The Librarians nie jest serialem wyjątkowym, a trochę szkoda… Nie będę już niecierpliwie czekał na nowe odcinki i choć może je obejrzę, to jako formę „odmóżdżenia” niż czegoś, co naprawdę watro zobaczyć.

About the author

Jan Oko

Antykwariusz i bukinista. Zakochany w książkach.

Leave a Comment