Kryminał, thriller, sensacja Recenzje

Udany powrót Poirota

Sophie Hannah, "Inicjały zbrodni"
Written by Jan Oko

Gdy pojawiłem się w Pleasant’s Coffee House, czekała tam na mnie niesamowita niespodzianka! Nie tylko serwują tam wyśmienitą kawę, ale właśnie spotkałem tam pewnego Belga. Było to o tyle zaskakujące, że od 40 lat nie było o nim nowych opowieści. Wchodząc do środka wiedziałem, że to nie będzie zwykły wieczór. Gdy wpada się na jednego z najsłynniejszych detektywów, należy spodziewać się intrygującej kryminalnej historii. One do niego wprost lgną!

Hercules Poirot pojawił się po raz pierwszy 1920 roku w książce Tajemnicza historia w Styles  Agathy Christie. Od tego czasu jego bystry umysł rozwiązywał dziesiątki niezwykle skomplikowanych spraw i zagadek. Jego poczynaniom towarzyszyli wierni czytelnicy spragnieni kolejnych historii. Autorka postanowiła uśmiercić detektywa w Kurtynie wydanej w październiku 1975 roku. Gdy na pierwszej stronie New York Times ukazał się jego nekrolog, zakończyła się pewna epoka w literaturze kryminalnej.

Jakiś czas temu pojawiły się plotki o powrocie Poirota. Dla wielu mogły się wydawać czczą gadaniną, a jednak nie kto inny, ale znana brytyjska autorka postanowiła dopisać kolejne akapity z życia detektywa. Sophie Hannah, gdyż to o niej mowa, jest wielką fanką Poirota i już w wieku 14 lat uchodziła za ekspertkę od twórczości Agathy Christie. Wszystko odbyło się za przyzwoleniem wnuka Christie, Mathew Pricharda. O autorce w Polsce słyszało niewiele osób, choć jej pierwsza powieść, Little Face, sprzedała się w liczbie ponad 100 tysięcy egzemplarzy!

Detektywa spotykamy w londyńskiej kawiarni, gdzie zwykł spędzać czwartkowe wieczory. Należy zaznaczyć, że kawa w Pleasant’s Coffee House jest najlepszą w całym mieście, inaczej nie byłoby tam Poirota. Jednak przyjemność spożywania czarnego naparu zostaje nagle przerwana.

Drzwi kafeterii otworzyły się z impetem i uderzyły o ścianę. W progu stała kobieta ubrana w jasnobrązowy płaszcz i kapelusz, również brązowy, lecz w nieco ciemniejszym odcieniu. Miała jasne włosy, Poirot nie widział jednak twarzy. Spoglądała przez ramię w stronę ulicy, jakby czekała, aż ktoś do niej dołączy.

Ową kobietą okazuje się być Jennie, która, gdy poznała kim jest niski Belg, prosi go… aby nie szukał mordercy, jeżeli zostanie zabita!

Czy już teraz rozumiesz, Catchpool?

Książka jest zapisem wspomnień przyjaciela Herculesa Poirota, Edwarda Catchpoola. On również jest detektywem i z ramienia Scotland Yardu będzie kierował śledztwem w sprawie trzech morderstw popełnionych w hotelu Bloxham. Ilość pytań i stopień skomplikowania sprawy wydaje się go wyraźnie przerastać. Obecność Poirota, który nieformalnie kieruje całym dochodzeniem, wydaje się być dla niego wybawieniem. Niestety jednocześnie Catchpool jest ciągle wystawiany na próbę, gdyż przyjaciel nie dzieli się z nim za często swoimi odkryciami.

– Och, Catchpool – odparł zasmucony Poirot. – Jeśli się ulituję i podam ci odpowiedź na tacy nie posiądziesz umiejętności samodzielnego myślenia, a to wręcz nieodzowne!

Po tego typu przemowach zarówno detektyw Scotland Yardu jak i Czytelnik pozostają z pytaniami w głowie. Tropy się mieszają a motywy są niejasne. Zbrodniarz lub zbrodniarze włożyli niemały trud w to, aby śledczy doszli do błędnych wniosków. Czy przewidzieli, że sprawą zajmie się wybitny umysł, któremu niestraszne są tego typu zagadki?

Jak chyba w każdej klasycznej powieści detektywistycznej, na końcu poznajemy odpowiedź na pytanie, kto zabił. Ciekawe są także motywy zbrodni, których pozwolę sobie nie zdradzić. Autorce udała się sztuka zainteresowania Czytelnika. Sophie Hannah stworzyła niezwykle bogatą w zagadki historię. Ciekawy zabieg opisania zmagań głównego bohatera z perspektywy innej osoby powoduje, że czujemy się jeszcze bardziej wciągnięci w historię.

Warto także zauważyć, że książka ma swój charakterystyczny, angielski klimat. Po okresie zaczytywania się skandynawskimi kryminałami lub wzorowanymi na nich, Inicjały zbrodni są doskonałą odmianą.

W powieści nie zabrakło, niestety, kilka zgrzytów. Dla mnie osobiście jeden z nich wywołuje… postać Catchpoola. Jest on detektywem Scotland Yardu, a mimo to nie potrafi samodzielnie połączyć wielu faktów. Zachowuje się trochę, jakby nie miał wystarczających kompetencji do wykonywania swojego zawodu. Na jego usprawiedliwienie można jednak dodać, że w pewnym momencie ilość poszlak, niedopowiedzeń i pytań staje się wręcz przytłaczająca. Trochę jakby autorka chciała umieścić w książce wszystkie pomysły dotyczące przebiegu akcji.

Naturalnie, tego typu kryminały nie są literaturą wysoką. Niektórzy szybko domyślą się, kto zabił, niektórzy uznają pewne zbiegi okoliczności występujące w akcji za nierealne. Podobnie było za życia Agathy Christie, której twórczość była różnie oceniana. Tymi dywagacjami nie przejmowały się jednak miliony fanów jej książek. Inicjały zbrodni kontynuują dobrą tradycję. Wciągają od samego początku. Nim się obejrzymy, docieramy do ostatnich stron. Czy więc Sophie Hannah jest świadoma tego, co uczyniła? Christie znienawidziła w pewnym momencie Poirota, tak bardzo domagano się od niej kolejnych przygód detektywa. Wydawca musiał prosić, aby odłożyła w czasie jego śmierć. Nowej autorce przygód detektywa może grozić coś podobnego. Nie wiem, czy Hannah ma w planach kolejne tomy przygód detektywa. Być może zostanie zmuszona do ich napisania?

Książkę zdecydowanie polecam. Do pociągu czy dla wieczornej rozrywki w domowym zaciszu. Powieść tę czyta się bardzo przyjemnie. Sądzę, że po lekturze Inicjałów Zbrodni, wielu Czytelników znowu sięgnie po książki samej Christie. Dla tych, którzy ich jeszcze nie znają, może się okazać wstępem do ciekawej przygody z belgijskim detektywem a także innymi postaciami wykreowanymi przez Christie.

Kończę dopijać kawę, kończę czytać Inicjały. Moja kawa zapewne nie jest tak dobra jak ta w Pleasant’s Coffee House. Rozglądam się po pokoju: komputer, telefon. Powoli dociera do mnie, że to nie rok 1929, gdy popełniono morderstwo w hotelu Bloxham. Wracam do rzeczywistości. Trzeba wyjść z domu. Nogi same ciągną do najbliższej biblioteki. Po Inicjałach zbrodni będzie Noc w bibliotece

About the author

Jan Oko

Antykwariusz i bukinista. Zakochany w książkach.

Leave a Comment