Fantastyka Recenzje

Cmentarz po zmroku nie taki straszny…

Ksiega-cmentarna
Written by Marek Szwajnoch

Najnowsze wydanie Księgi Cmentarnej  prezentuje się niezwykle interesująco. Wydawnictwo MAG oprawiło książkę w twardą okładkę z obwolutą, która przyciąga uwagę z księgarskiej półki, wręcz prosząc się o ułożenie w zakupowym koszyku. Wydawnictwo pokusiło się także o ozdobienie wnętrza ilustracjami, co dodaje całości uroku. Łatwo przyswajalna czcionka oraz większy format książki sprawia, że powieść czyta się miło i przyjemnie – MAG spisało się na medal. 

Z Neilem Gaimanem miałem już do czynienia wcześniej. Wprawdzie nie miałem jeszcze okazji czytać Amerykańskich Bogów – chyba najpopularniejszej powieść tego autora, jednak Ocean na końcu drogi, Nigdziebądź czy właśnie Księga Cmentarna utwierdziły mnie w przekonaniu, że jest to pisarz wielce utalentowany, a przede wszystkim wyróżniający się spośród innych umiejętnością tworzenia niecodzienne klimatu. Księga Cmentarna to powieść napisana bardzo łatwym w odbiorze i przyjemnym językiem. Jej akcja, bohaterowie oraz całościowy nastrój wskazują, że mogłaby to być idealna książka dla młodszych czytelników, jednakże inteligencja wpleciona między wiersze tworzy z powieści dzieło jak najbardziej dojrzałe, niebanalne i „dla wszystkich” – niezależnie od wieku. Z pewnością to, co rzuca się w oczy, to baśniowy klimat. Gaiman tworzy swój własny rodzaj fantastyki, prosty lecz magiczny. Jego książki bardziej niż pełnowymiarową powieść przypominają właśnie baśnie czy bajki. Twórczość Neila Gaimana najchętniej porównuję do filmów Tima Burtona: w obu przypadkach pojawia się właśnie ten oryginalny klimat – połączenie mroku i tajemnicy z, w gruncie rzeczy, pozytywnymi bohaterami.

Bohaterem książki jest Nikt (dla przyjaciół Nik). Chłopak będąc małym dzieckiem nieszczęśliwie stał się świadkiem morderstwa swoich rodziców. Jemu samemu szczęśliwie udało się uciec. Mały Nik powędrował wprost na pobliski cmentarz gdzie, jak się okazało, „żyje” wiele duchów i nocnych zjaw. Nie wiedząc co zrobić z małym przybłędą, mieszkańcy nekropolii postanawiają zaopiekować się chłopcem tworząc dla niego namiastkę normalnej rodziny. Uczy się od zmarłych bardzo wiele, jednak żadna wiedza nie zastąpi życiowego doświadczenia, od którego Nik jest nieco izolowany. Chłopak jest bardzo ciekawy świata, postanawia więc opuścić mury cmentarza by kontynuować swoją edukację. Nie wie jednak, że morderca jego rodziców jest typem niezwykle zawziętym i nadal czeka, by dokończyć swoje dzieło sprzed lat.

Z początku mogłoby się wydawać, że książka kompozycją przypomina bardziej zbiór opowiadań. Pierwsze rozdziały to swoiste epizody z życia Nika na cmentarzu. Każdy traktuje o czymś zupełnie odrębnym. Prawdziwa akcja rozpoczyna się gdzieś w połowie książki i potem już gładko i spójnie zmierza do zakończenia. Powieść nie jest zbyt obszerna – posiada nieco ponad 200 stron. Jest to lektura, którą z łatwością można przeczytać w jednej dzień, co znacznie ułatwia czytelnikowi przejrzysty i prosty styl Gaimana. W dodatku książka przyozdobiono ilustracjami, co sprzyja marzycielskiej wędrówce w krainę cmentarnego świata. Praktycznie wszędobylski mrok, połączony z miłymi bohaterami i naiwnością Nika tworzy ciekawe zestawienie oraz klimat, którego nie sposób podrobić. Książka z pewnością warta polecenia!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment