Wieści

Caitlin R. Kiernan, „Tonąca dziewczyna”

Written by Marek Szwajnoch
Caitlin R. Kiernan, "Tonąca dziewczyna"

Caitlin R. Kiernan, „Tonąca dziewczyna”

Zmagająca się z problemem postrzegania rzeczywistości India Phepls musi odkryć prawdę na temat ciągłych spotkań z tajemniczą, utopioną dziewczyną, którą widuje od swoich jedenastych urodzin. Czy dziwny, spirytystyczny twór jest produktem jej schizofrenii czy może wśród nas… istnieją duchy?

Caitlin R. Kiernan, Tonąca dziewczyna, [MAG], Warszawa 2014

Caitlin R. Kiernan – Irlandzka autorka science fiction oraz dark fantasy. Ma na swoim koncie napisanych i opublikowanych dziewięć powieści, bardzo wiele opowiadań, w tym z gatunku literatury erotycznej, oraz scenariuszy komiksowych. Prócz tego jest także autorką paru prac naukowych w dziedzinie paleontologii. Zostawała wielokrotnie nominowana do znaczących nagród literackich. Jednym z większych osiągnięć w jej dorobku jest z pewnością nagroda Bram Stocker Award, którą dostała właśnie za Tonącą dziewczynę.

India Morgan Phepls – dla przyjaciół Imp – jest ponad dwudziestoletnią artystką (pisze opowiadania, maluje obrazy), która cierpi na schizofrenię. Żyje w homoseksualnym związku z Abalyn, transseksualistką oraz recenzentką gier komputerowych. Imp ma zaburzenia związane z pojmowaniem otaczającego ją świata. Wszystko zaczęło się w dzień jej jedenastych urodzin, kiedy to dziewczyną zawładnął obraz Phillipa Saltonstalla pt. ”Tonąca dziewczyna”, który miała okazję oglądać podczas wycieczki do galerii sztuki. Od tego czasu Imp popada w paranoję, zdaje jej się, że widuje kobietę z obrazu… No właśnie. Ale czy na pewno jej się tylko wydaje? Okazuje się, że bohaterka rozmawia z postacią z obrazu, nawet zaprasza ją do swojego mieszkania. Cała sytuacja nie podoba się jej współlokatorce i jednocześnie partnerce życiowej. Imp rozpoczyna swoje prywatne śledztwo: chce za wszelką cenę poznać prawdę o tajemniczej osobie, którą widuje. Dostrzega też powiązania między nią, autorem obrazu a także wypadkami nad pobliską rzeką, w której – gdyby wierzyć świadkom – grasuje tajemniczy, groźny stwór. Dziewczyna zaczyna powoli panikować…

Cała powieść ma charakter pamiętnika bohaterki, w którym to zapisuje najważniejsze aspekty swojego życia. Imp często zdaje się nie wierzyć swoim wspomnieniom – w dodatku traci poczucie czasu. Zapisywanie epizodów pomaga jej uwiarygodnić doświadczenia. Choroba jednak nie pozwala jej trafnie oceniać chronologii wydarzeń, a także komplikuje jej domysły tworząc tajemnicze i skomplikowane powiązania tam, gdzie ich nie ma. Dziewczyna powoli zatraca się w tym, co widzi czy pisze. Nie jest pewna, czy jej związek z Abalyn trwa tygodnie, czy miesiące? Czy dziewczyna którą widuje to jedna postać, czy dwie? Wszystko to sprawia, że czytelnik też do końca nie wie, jaka jest rzeczywistość i błądzi razem z bohaterką stykając się z informacjami, które na pierwszy rzut oka są bzdurą, lecz w umyśle Imp mają solidne podstawy wiarygodności.

Caitlin Kiernan napisała książkę bardzo dobrą, pełną tajemnic chorego, ludzkiego umysłu. Ta powieść jest historią schizofreniczki, ale także opowieścią fantasy. Autorka w swoim dziele doskonale ukazuje, czym tak naprawdę jest fantastyka. Wydaje mi się, że Kiernan chciała pokazać, że między realnością a fikcją istnieje bardzo cienka granica. Idealnie odzwierciedla to także cytat, który bohaterka przytacza w powieści: „(…) bo oczywiście fantasy jest prawdą. Nie jest faktem, ale prawdą. I dlatego właśnie tak wielu z nich boi się fantasy.”.

Tytułem podsumowania powiem, że Tonąca dziewczyna to bardzo dobre dzieło, które czyta się łatwo i przyjemnie, mimo lekko zagmatwanej fabuły. Podoba mi się charakter głównej bohaterki, jej osobowość wywiera na czytelniku pozytywne odczucia. Imp jest sympatyczna, zdolna i ciekawa. Przez to, że jest artystką, posiada dużą wrażliwość na otaczający ją świat. Niestety ten, przez chorobę, płata jej niemałe figle, przez co India bywa lekko zagubiona i wydaje mi się, że czasami wzbudzać może w czytelniku delikatne współczucie.  Dlatego cały świat wykreowany na kartach powieści jest przyjemny… lekko zakręcony, ale mimo wszystko przyjemny. Zdecydowanie polecam!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment