Wieści

Asa Larsson, „Burza Słoneczna”

Written by Jan Oko
Asa Larsson, "Burza Słoneczna"

Asa Larsson, „Burza Słoneczna”

Na początku jest morderstwo. Jednak to jest tylko początek. Z każdą kolejną stroną Burza Słoneczna wciąga coraz bardziej i odsłania mroczne tajemnice fanatycznej wspólnoty religijnej. 

Asa Larsson, Burza Słoneczna, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2013

Od czasów sukcesu Stiega Larssona szwedzkie kryminały cieszą się sporą popularnością. Na fali tego sukcesu tłumaczone są kolejne powieści. Tym razem dostajemy do rąk książkę, która u nas w kraju miała już swoją premierę w 2008 roku. Teraz ukazuje się jej kolejne wydanie.

Kiedy Wiktor Strandgard umiera, tak naprawdę nie jest to jego pierwsza śmierć

Pierwsze zdanie intryguje. Śmierć Wiktora jest osią, wokół której kręci się cała fabuła. Wydarzenia bieżące, jak i retrospekcje, wspomnienia Rebeki, głównej bohaterki w tym wydarzeniu mają swój wspólny mianownik. Dlaczego więc brutalne morderstwo, którego stał się ofiarą, nie jest jego pierwszą śmiercią?

Rebeka Martinsson. Szwedzi chyba lubią, gdy kobieta jest główną bohaterką, gdy ma silny charakter. Taka też jest właśnie Rebeka, pani prawnik zajmująca się sprawami podatkowymi. Jako typowa kobieta sukcesu, jest wiecznie zapracowana, a sprawy uczuciowe odstawiła na boczny tor. Ta jej siła pomoże w dążeniu do celu, w pokonywaniu kolejnych trudności. Natomiast jej bliska krewna, Sanna, jest przeciwieństwem. Zalękniona i podatna pod wpływy innych staje się ofiarą przebiegłej intrygi. Jest uległa tym, którzy zbudowali swój mroczny świat kłamstwa, jest ich narzędziem. Rebeka wysuwa się na pierwszy plan fabuły, ale ta przelękniona Sanna, w której miłość, nienawiść i zagubienie przenikają się w każdej chwili jest także bardzo ciekawą bohaterką. Co więcej, Rebeka według niektórych interpretatorów jest odbiciem samej autorki, która zanim została pisarką, była prawnikiem zajmującym się właśnie sprawami podatkowymi.

W tle pozostają mężczyźni. Trochę brakuje im wręcz wyrazistości, charakteru. Oni nie są nawet źli, przypominają raczej głupich i złośliwych chłopców. Knują, kłamią i popełniają przestępstwa. Jednak ich charakterom brakuje czegoś, co dodawałoby im trójwymiarowości. Oni są, robią swoje i znikają. Może to wynika ze skupienia się autorki na postaciach żeńskich, a może z braku pomysłu?

Słabość męskich postaci autorka nadrabia fabułą. Intryga jest ciekawa i wciągająca. Za okrutnym morderstwem kryje się coś więcej niż pojedyncza zbrodnia. To raczej cały mechanizm sekty, której przywódcy realizują swoje cele pod przykrywką zbożnych celów. Przy okazji książkach, niezależnie od intencji autorki, staje się krytyką sekt, choć to słowo nie jest użyte wprost. Im bardziej bohaterka będzie starać się rozwikłać mroczną zagadkę, tym bardziej sama zacznie narażać się na niebezpieczeństwo. Jest to jedno z ciekawych rozwiązań, w porównaniu do klasycznych opowiadań, gdzie detektyw często pozostaje nietknięty wydarzeniami i niczym James Bond z największych opresji wychodzi ze śnieżnobiałą koszulą. Rebeka będzie mocno poturbowana i sama padnie ofiarą zbrodni.

Czytelnicy, którzy lubią szwedzkie kryminały nie powinni się zawieść. Co więcej, kolejne książki Asy Larsson uchodzą za coraz lepsze, więc zaczynając od tej będą mieli okazje cieszyć się coraz lepszą lekturą. Osoby lubiące dobrą akcję i mroczne zagadki także znajdą coś dla siebie. Książka jest udana i choć nie jest dziełem tak dobrym jak np. Millenium, to jednak plasuje się wśród tych książek, po które zdecydowanie warto sięgnąć.

About the author

Jan Oko

Antykwariusz i bukinista. Zakochany w książkach.

Leave a Comment