Wieści

R. Kirkman, J. Bonansinga, „Droga do Woodbury”

Written by Marek Szwajnoch
R. Kirkman, J. Bonansinga, "Droga do Woodbury"

R. Kirkman, J. Bonansinga, „Droga do Woodbury”

Garstka przyjaciół trafia do miasta, które ma być wreszcie spokojną osadą, pozbawioną krwiożerczych ramion zombie. Czy jednak oznacza to całkowitą sielankę? Kolejna część Żywych Trupów pokazuje, że duet pisarski dwóch wielkich nazwisk sprawdza się w 100%.

R. Kirkman, J. Bonansinga, Droga do Woodbury, [SQN], Kraków 2013

Dwójka autorów, którzy połączyli siły by wspólnie wydać na światło dzienne kolejny już tom książkowego Walking Dead, specjalizuje się stricte w thrillerach. Oboje mają na swoim koncie wiele zasług i wyróżnień. Droga do Woodbury jest zwieńczeniem ich obustronnego talentu.

Znakomita towarzyszka komiksów z serii Żywe Trupy. Pozornie znajoma historia została przeniesiona na karty powieści pełnej nowych faktów dotyczących najbardziej znienawidzonego czarnego charakteru serii. Żaden fan nie powinien przejść obok tego tytułu obojętnie.
Examioner.com

Akcja powieści toczy się w Atlancie. Fala zombie zalewa całe miasto, nie pozostawiając za sobą nawet cienia nadziei. Lilly Caul wraz z grupką przyjaciół ukrywa się w pozostałościach metropolii, walcząc o życie. Kryją się po pobliskich lasach, starając się nie zwracać nadmiernej uwagi czyhającym zza każdym rogiem kąsaczy. Na horyzoncie jednak widać dla nich ratunek. Trafiają oni do miasta Woodbury, które wydaje się być sielanką i ratunkiem przed apokaliptycznym realnym światem. Każdy ma tam zapewnioną pracę, za którą dostaje żywność i potrzebne do życia środki. Każdy ma dach nad głową i spokój myśli. Miasto, które jest swego rodzaju Syjonem, ostatnią pozostałością normalnego, dawnego życia, tak naprawdę skrywa w sobie wiele tajemniczych i mrocznych sekretów. Stojący na czele Gubernator jest człowiekiem który pragnie dla swych mieszkańców spokoju, lecz czy aby tylko to leży w jego interesie? Lilly i reszta szybko odkrywa, że może i wysokie mury miasta chronią ich przed krwiożerczymi zombie, lecz na pewno nie dadzą namiastki spokojnego życia. Będą oni zmuszeni zmierzyć się z ludzką chciwością i bezmyślnością, co doprowadzi do straszliwych czynów.

Kolejna cześć znakomicie przyjętej książki Żywe Trupy utrzymuje swój poziom. Lekturę czyta się lekko i z zapartym tchem. Miłośnicy całej serii będą jak najbardziej zadowoleni, gdyż książka jest absolutnym dopełnieniem komiksu i filmu. Zachęcam do lektury!

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

Leave a Comment