Wieści

Andrzej Pilipiuk, „Trucizna”

Written by Jan Oko
Andrzej Pilipiuk, "Trucizna"

Andrzej Pilipiuk, „Trucizna”

Czy Wędrowyczem można się „przejeść” i mieć go dosyć? Różnie bywało, ale chyba nikt Wędrowycza nie ma dosyć. Nowa książka o przygodach sławnego egzorcysty – bimbrownika pokazuje, że Pilipiuk jest w dobrej formie i warto sięgnąć po kolejny tom przygód najsławniejszego mieszkańca Wojsławic. Tym bardziej, że czekaliśmy na niego już trzy lata!

Andrzej Pilipiuk, Trucizna, wyd. Fabryka Słów, Lublin 2012

Książka do kupienia taniej w księgarni internetowej!

Nowy zbiór opowiadań o Jakubie Wędrowyczu wziąłem do rąk z lekką obawą. Kolejna książka z tą samą postacią w roli głównej, pojawiła się obawa, że autor mógł wyczerpać swoją wenę twórczą w tym temacie. Na szczęście się rozczarowałem. Choć może nie jest to już ten polot pierwszego Wędrowycza, ale bawi wspaniale. Autor serwuje nam 20 dobrych i bardzo dobrych opowiadań, wszystkie z wysokim stężeniem Jakubowym. W oparach bimbru egzorcysta pokonuje duchy (nie koniecznie bardzo złe), ratuje młodzież szkolną przed sadystą, wieś przed wampirzycą i tak dalej, i tak dalej.

Osobiście do gustu przypadło mi opowiadanie o duchu komunisty, który nie wierząc w Boga, a więc i samego siebie jako bytu pośmiertnego, sam prosił Jakuba o egzorcyzm. Inne, chyba jeszcze lepsze, to opowiadanie Smok. Tylko lepiej nie czytać go dzieciom, lepiej niech myślą, że ten Dratewka podłożył wypchaną owcę. Było wszak zupełnie inaczej, ale papier w kronice cierpliwy i wiele zniesie. Naturalnie większość opowiadań jest na wysokim poziomie Wielkiego Grafomana. Pilipiuk wspaniale wplata w wątek przygód egzorcysty-bimbrownika elementy historyczne, mityczne oraz inne odniesienia do szeroko pojętej kultury, tudzież jej braku. Nieraz wychodzi złośliwość Jakuba, który potrafi ukarać całe Wojsławice, gdy wynik wyborów jemu się nie spodoba. Możemy przeczytać o tym w opowiadaniu Wybory. Nie chodzi o to, żeby Wędrowycz miał coś przeciwko demokracji, raczej o to, żeby nie wygrał jego przeciwnik.

Kilka słów należy się też kompanowi Jakuba, Semenowi Korczaszce. Ten nie-emerytowany (w końcu nikt z ZUS’u mu renty nie przysyła, nie wiedzieć czemu) oficer wojsk carskich w pełni zasługuje na większą uwagę. Jest bowiem równie udaną postacią co sam Jakub, choć naturalnie nie jest wysuwany na pierwszy plan. Pomaga mu poskromić duchy i sfuszerowane plagi egipskie oraz towarzyszy w trudnych zadaniach osuszania kolejnych szklanek bimbru. Jednak często jego zapał musiał być studzony przez Jakuba, gdyż inaczej Semen gotów był z działać z kozacką fantazją i rozmachem wysadzając przy tym Wawel i okolice. Razem tworzą nierozłączny i przezabawny duet dwóch starców przed którymi słusznie drżą wszystkie się naturalne i nadprzyrodzone.

Tradycyjnie do czytania książek o Jakubie należy się odpowiednio przygotować. Nie jest wskazane czytanie po godzinie 22, gdyż sąsiedzi mogą zadzwonić na policję i złożyć doniesienie o zakłócaniu ciszy nocnej. Wiele razy zaśmiewałem się przy lekturze Trucizny. Podejrzewam, że i innym Czytelnikom to grozi. Styl pisarski nie jest wysoki, to nie Pan Tadeusz, ale też książka ma służyć po prostu rozrywce i cel ten spełnia w stu procentach. Produkt polecam wszystkich, którzy Wędrowycza już znają i lubią, a także tym nieświadomym istnienia najoryginalniejszego mieszkańca Wojsławic.

About the author

Jan Oko

Antykwariusz i bukinista. Zakochany w książkach.

2 komentarze

Leave a Comment