Wieści

Małgorzata Hayles, „Tymczasowa”

Written by Marek Szwajnoch
Małgorzata Hayles, "Tymczasowa"

Małgorzata Hayles, „Tymczasowa”

Małgorzata Hayles, Tymczasowa, [Replika], Zakrzewo 2012

Kup książkę Tymczasowa już teraz w Księgarni Internetowej SELKAR!

Małgorzata Hayles urodziła się w 1973 roku w Świebodzinie, jest absolwentką filologii angielskiej w Poznaniu. Z zamiłowania anglofilka. Wśród swoich pasji wymienia czytanie oraz modę w brytyjskim stylu Pin-up. Pisze praktycznie od zawsze, była przez pewien czas związana z Portalem Literackim. W świecie, w którym coraz więcej ludzi mówi, a coraz mniej słucha, pisze wtedy, kiedy czuje, że historia dojrzała do opowiedzenia. W ten własnie sposób powstała Tymczasowa – jej powieściowy debiut. Aktualnie mieszka w Poznaniu z mężem, dziećmi i kotem Zgredkiem.

Główną bohaterką powieści jest Marta – żona i matka dwojga dzieci. Niegdyś szara myszka, skromna, cicha, mająca swój styl bycia i myślenia, teraz pracująca pani domu. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się okej, autorka zapoznaje nas z całą historią przeszłości Marty, stąd wiemy do jakiej szkoły uczęszczała, czym się interesowała i najważniejsze – jak poznała swojego męża Tomka. Kobieta niestety przechodzi osobistą porażkę. Okazuje się, że cała jej wizja idealnego małżeństwa to tak naprawdę jeden wielki niewypał. W dodatku dowiaduje się, że weekendowe wyjazdy męża to nic innego jak cotygodniowe spotkania z kochanką. Marta nawet nie potrafi się denerwować, tłamsi w sobie wszystkie żale, udaje, że o niczym nie wie i próbuje prowadzić spokojne życie, także ze wzglądu na swoje dzieci. Przeżywa coś w rodzaju wewnętrznej stagnacji. Niestety nie można zawsze żyć z poczuciem wstydu, napiętnowania i porażki. Wyznaje w końcu mężowi, że wie o wszystkim. Później wszystko dzieje się schematycznie i szybko – pakowanie rzeczy, uświadomienie dzieci i oczywiście wyprowadzka. Mogło by się wydawać, że to szczyt niepowodzenia Marty, ale w sumie wychodzi na to, że kobieta musiała dotknąć dna by móc się z niego odbić. Tak naprawdę rozstanie z mężem, zmiana stylu życia, wyjazd do Barcelony (zafundowany przez męża) to dopiero początek jej nowego życia, pełnego zmian otoczenia i wewnętrznej rehabilitacji.

Powieść Hayles to rok z życia przeciętnej, niewyróżniającej się kobiety. Rok pełen rozczarowań, porażek, załamania, ale także roku rozkwitu, nowych doznań i początku nowego, lepszego życia. Autorka w swojej książce, która jest debiutem, bardzo sprawnie układa zdania. Styl pisarski jest niezwykle prosty, zwięzły i łatwo przyswajalny, co sprawia, że książka jest lekturą niezwykle lekką i wciągającą. Dodatkowo Małogrzata Hayles opowiadając swoją historię, ukazuje nam wiele nawiązań do sztuki czy literatury, pokazuje nam kulturę w różnych barwach i obrazach, które z kolei wywołują w nas zestawy emocji. W rzeczywistości, mimo pozornie złudnej doktryny, otrzymujemy książkę pełną kolorów, barwnych opisów.

Tak naprawdę książka przeznaczona jest dla kobiet, dlatego z początku miałem lekkie obawy co do treści. Czytałem bardziej przez pozytywne opinie, które otaczały od początku debiutancką powieść, niż jakieś zamiłowanie do tego typu książek. Muszę się wam przyznać do tego, że siedząc z „babską” książką w autobusie lekko się wstydziłem, ale przecież nie o to chodzi. Powieść jest zniewalająca, nawet dla męskiego odbiorcy. Dlaczego? Który z nas tak na serio nie mógł dotrzeć do swojej życiowej miłości i musiał zmierzyć się z istną zagadką jej zawiłego umysłu? Na pewno znalazło by się kilku takich, książka zaś jest idealnym przewodnikiem po kobiecej stronie życie. Prócz fabuły możemy wynieść wiele typowych dla kobiet zachowań, możemy nauczyć się naprawdę sporo o tym, co czuje nasza kobieta, gdy zdarzy nam się ją zranić. Nawet banalne w naszych, męskich oczach, problemy w rzeczywistości są rzeczywiście trudnym wyzwaniem dla naszych kochanych dziewczyn, żon czy nawet przyjaciółek. Nie chce jakoś specjalnie zachęcać facetów do lektury, bo to jednak byłoby nieco dziwne. Niemiej jeśli któryś z mężczyzn, prócz filmów akcji czy wychodzenia na siłownię, umiłował sobie książkę jako rodzaj hobby oraz jeśli posiada w sobie odrobinę wrażliwości i nutkę romantyzmu niech sięgnie po książkę Hayles. Oczywiście jednak tak, by wasze partnerki się o tym nie dowiedziały 🙂

Szczerze polecam! Ocena 8/10.

About the author

Marek Szwajnoch

Serialoholik, miłośnik polskiej fantastyki, wydawnictwa Fabryka Słów i rowerowego Enduro. Ceni sobie polskie kino, śląskie obiady oraz dobre rockowe brzmienie.

1 komentarz

Leave a Comment