Wieści

Vincent V. Severski, „Nielegalni”

Written by Jan Oko
Vincent V. Severski, "Nielegalni"

Vincent V. Severski, „Nielegalni”

Tajemnice historii, które mają wpływ na bieg współczesnych wydarzeń, trzymająca w napięciu akcja, szpiegowskie intrygi i wspaniały głos lektora, Krzysztofa Gosztyły. Tak w skrócie można opisać książkę, audiobooka Nielegalni Vincentego V. Severskiego. Pułkownik polskiego wywiadu, bo nim jest autor, odsłania nam kulisy pracy agentów i nielegałów.

Zaoszczędź i kup książkę w internecie!

Akcja książki jest wielowątkowa. W Instytucie Pamięci Narodowej zjawia się profesor Kazimierz Barda z sensacyjną informacją. W ruinach twierdzy brzeskiej zakopana została w czasie II Wojny Światowej przez radziecki wywiad skrzynia. Jej zawartość to prawdziwa bomba. Zawiera ona bowiem archiwa, które mogą wprowadzić potężny zamęt polityczny na osi Warszawa–Moskwa. Czas biegnie szybko, ponieważ na trop skrzyni wpadają także rosyjskie służby specjalne. As polskiego wywiadu, Konrad Wolski i jego ekipa, ruszają do wyścigu po historyczny skarb. W tej walce nie mogę jednak liczyć tylko na siebie. Nieoczekiwanym sprzymierzeńcem może okazać się białoruski oficer. Problemem jednak może okazać się nakłonienie go do współpracy. Wraz z rozwojem sytuacji okazuje się, że po polskiej stronie ukrywa się szpieg, który może doprowadzić do zaprzepaszczenia całego planu. Niejako równolegle śledzimy historię Hansa Jorgensena, starego szpiega mieszkającego w Szwecji. Jest on radzieckim nielegałem, którego wiedza również mogła by okazać się kolejną bombą atomową na scenie politycznej. Jego losy i działania związane z odnalezieniem tajemniczej skrzyni przeplatają się w kolejnych rozdziałach książki. Sama historia Hans też jest wielce interesująca. Sam jest nielegałem, ale jego syn pracuje po drugiej stronie barykady nieświadom kim tak naprawdę jest jego ojciec. Gdy Hans staje się niewygodny, niepotrzebny zapada na niego wyrok. On sam postanawia „wyspowiadać się” przed swoim synem i powiedzieć mu całą prawdę o sobie i swojej pracy. Zaczyna się kolejny wyścig z czasem. Trzecim wątkiem jest wątek historyczny. Autor często sięga do wydarzeń związanych z zakopaniem skrzyni w brzeskiej twierdzy i losów Siemiona Andriejewicza Zubowa i Wasilija Zarubina. Opowiada także o przeszłości samego Hansa Jorgensena. Tworzy w ten sposób rozbudowane tło współczesnych wydarzeń.

Vincent V. Severski, "Nielegalni", audiobook

Vincent V. Severski, „Nielegalni”, audiobook

Książka niesamowicie wciąga swoją fabułą. Można to porównać do kunsztu Stiega Larssona. Postacie są niezwykle wyraziste i niezwykle realne. Każdy bohater jest inny, ciekawy, z własną historią. Czasami łapałem się na tym, że chciałbym dowiedzieć się czegoś więcej właśnie o tej czy tamtej postaci, której historia dla głównego wątku nie miała szczególnego znaczenia. Są one tak dobrze wykreowane. Także cała intryga jest ciekawie rozplanowana. Napięcie oczywiście stopniowo wzrasta, pojawiają się coraz nowsze wątki komplikujące dotychczasową sytuację. Zastanawiałem się jak autor wybrnie na koniec powieści, jeżeli zaplanował, że Polacy odnajdą skrzynię. Rozwiązanie jest zaskakujące, nietypowe. Połowiczny happy end, który okazuje się nie być „endem”, końcem i prowadzi dalej, gdyż akcja się na tym nie kończy. To co jest kolejnym atutem książki to ciekawe obserwacje na tematy ogólnopolityczne. Chociaż widać, że autor, podobno doświadczony polski agent, jest trochę sfrustrowany sytuacją w polskich służbach specjalnych, polityce, to warto przemyśleć to co zawarł niejako między wierszami. Nie oznacza to, że zgadam się z każdym jego poglądem, ale są to myśli warte dłuższego rozważenia. Książka Nielegalnito niejako dwie równoległe historie – Konrada, który poszukuje brzeskiej skrzyni i Hans, który zmaga się z własną przeszłością. Obie wciągające, warte opowiedzenia. Jednak trochę zbyt luźno powiązane. Poza oczywistą przyjemnością płynącą z dłuższej lektury (słuchania), nie do końca rozumiem dlaczego pojawiły się one razem. Można by z takiego materiału stworzyć dwie osobne książki. Nie zaliczyłbym tego jako wady, raczej luźne spostrzeżenie. Dostajemy właściwie dwie bardzo dobre historie w jednym. Po przesłuchaniu książki zrodził mi się problem gdy siadałem do pisania recenzje. Co lepsze autor czy interpretacja Gosztyły? Pozwolę sobie tutaj oddać głos internautce, która na stronie audioteka.pl w opiniach o tym audiobooku napisała tak:

Krzysztof Gosztyła genialny. Mogłabym go słuchać bez końca i marzy mi się, aby to właśnie on czytał wszystkie moje audiobooki. Każdy inny lektor w porównaniu z nim wymięka. Stary człowiek jest u niego faktycznie stary i zmęczony, zabójca – dziki i agresywny. Wprost trudno uwierzyć, że w jednym człowieku może się pomieścić tyle różnych niuansów głosów, odczuć, barw tonacji. Panie Krzysztofie, prosze nie przestawać nagrywać kolejnych audiobooków. Łapię się na tym, że wybieram do słuchania te w Pańskiej interpretacji.

Podobnie było w moim wypadku. Nielegalnych wybrałem, ponieważ tę książkę czyta Gosztyła. Jest on gwarantem nie tyle przyjemności, co wręcz rozkoszy słuchania. Komu polecić Nielegalnych? Każdemu, nawet jeżeli nie kocha kryminałów czy powieści szpiegowskich. Książkę czyta się tak dobrze, że powinna spodobać się większości. Będzie dobra zarówno jako prezent, jak i pomysł na wakacyjną lekturę. W podróży czy w domowym zaciszu, wszędzie przeniesie czytelnika w świat szpiegów, agentów i nielegałów. Przeniesie i łatwo nie wypuści, bo naprawdę trudno zrobić sobie przerwę w czasie jej lektury. Zostaje po niej ten słynny „kac książkowy”, gdy nie potrafimy sięgnąć po nową pozycję, ponieważ ciągle żyjemy tym, co przeczytaliśmy.

About the author

Jan Oko

Antykwariusz i bukinista. Zakochany w książkach.

5 komentarzy

  • Witam:) Mam pewien problem. Skończyłem czytać książke Nielegalni. Była świetna, ale jest kilka rzeczy które nie dają mi spokoju. Tych którzy nie czytali jeszcze książki lub własnie czytają informuje że mój komentarz zawiera spioler.

    Pierwsza sprawa – jak wiemy Hans i Rupert spotkali się w hotelu żeby Hans sprawdził czy mapa jest prawdziwa, stwierdził ze jest, co się później okazuje że nie bo Konrad podrzucił podróbkę Żeby zmylić Popowskiego:) W rozdziale 40 Marcin zdaje relacje Konradowi że ustalił iż Hans spotkał się 2 tygodnie wcześniej z Rupertem. W tym samym rozdziale Konrad Mówi Sarze że M-irek przygotowali kopie planu i że wczoraj musiał oddać cały pakiet dokumentów (zapewne ju te podrobione) bo IPN się niecierpliwi. i tu mi coś nie pasuje. M-irek podrobili plan a Konrad cały czas miał go u siebie i dopiero wczoraj go oddał, więc skąd Rupert miał go 2 tygodnie wcześniej?
    Druga sprawa – W rozdziale 49 Szwecja dostaje informacje z Polski że Hans to prawdopodobnie Nielegał, a więc ja przyjąłem że skoro dostali informacje to znaczy że minęły 2 tygodnie od pobytu Hansa w Polsce. I tu Znów mi coś nie pasuje. W Polsce minęły 2 tygodnie, a w Szwecji tydzień? a dlaczego mówię że tydzień? bo przecież w późniejszym rozdziale Hans podczas spotkania z Carlem Mówi ze tydzień temu był w Polsce.

    I teraz niewiem czy to ja czegoś nie zrozumiałem czy może autor książki troszeczke pomieszał:) prosze o pomoc co sądzicie na ten temat i czy też zauważyliście to co ja:)

Leave a Comment