Wieści

„Najlepiej pisze mi się w nowojorskim metrze”

Written by Agnieszka Noglik

Peter V. Brett

Nasze wywiady z autorami cieszą się Waszym zainteresowaniem. Dlatego postanowiliśmy iść za ciosem i uderzyć za granicę. Na celowniku znalazł się autor Cyklu Demonów Peter V. Brett. A oto co nam powiedział.

Kocham Książki: Malowany człowiek i Pustynna Włócznia są jednymi z najlepiej sprzedających się książek fantasy m.in. w Polsce. Jak zaczęła się Pańska przygoda w fantastyką? Skąd wybór akurat tego gatunku?

Pierwszą książką jaką kiedykolwiek w życiu kupiłem i przeczytałem był Hobbit J.R.R. Tolkiena. Dzięki temu rozpoczęła się moja miłość do fantastyki, która zawiodła mnie do setek książek z wielu różnych kultur i okresów czasowych. Każda światowa cywilizacja i kultura ma bogatą bazę wymyślonych historii, których wspólnym wątkiem jest zgłębianie odpowiedzi na temat naszego człowieczeństwa, życia i wierzeń.

Już jako młody chłopak postanowiłem zostać pisarzem fantasy. Moją pierwszą powieść ukończyłem w wieku siedemnastu lat. Jedynym problemem było to, że… ta książka była okropna. Napisałem więc kolejną. Była lepsza, ale wciąż nie wystarczająco dobra. Napisałem kolejna… I kolejną. Każda książka była troszkę lepsza od poprzedniej, aż w końcu byłem na tyle odważny, by je komuś pokazać.

Cykl Demonów to zupełnie nowy świat, nowe rozwiązania i nowe postacie. Skąd czerpie Pan inspiracje i pomysły dla swojej twórczości?

Wiele opowieści, które czytałem gdy byłem młodszy, było pełne niesamowitych przygód, potężnych czarodziejów i heroicznych bohaterów. Były one naprawdę cudowne, jednakże trudno czasem było zidentyfikować się z bohaterami. Chciałem  opowiedzieć bardziej przyziemną historię, taką, która skupia się na codziennym życiu normalnych ludzi.

W założeniu Malowany człowiek jest studium strachu. W tej opowieści gatunek ludzki zmierza ku wymarciu. Ludzie żyją w przytłaczającej atmosferze, demony każdej nocy wychodzą z ukrycia i ruszają na polowanie. Schronienie ludowi zapewniają tylko złożone runy, które na dodatek wymagają ciągłej konserwacji. Demony są nieśmiertelne i praktycznie niemożliwością jest zabicie ich zwyczajną bronią. I to właśnie przerażenie, które demony wywołują w ludziach, staję się motorem całej historii. Wiele inspiracji wziąłem z mojego własnego doświadczenia życiowego oraz z tego, co obserwuję w otaczającym świecie. Staram się jak najlepiej zinterpretować sposób, w jaki ludzie radziliby sobie z taką sytuacją.

Bohaterowie Cyklu (w tym demony oczywiście) dopracowane są w najmniejszych szczegółach. Jak wygląda proces tworzenia postaci?

Stworzenie bohaterów i świata w którym żyją było powolnym procesem, który zajął kilka lat. Nie byłem wtedy jeszcze zawodowym pisarzem i dlatego też z niczym się nie spieszyłem. Nawet drugo- i trzecioplanowe postacie z małych wiosek i miasteczek mają historie swojego pochodzenia. Część z tych historii zostanie opowiedziana, pozostałe zostaną schowane w mojej głowie czy notatkach pomagając mi przewidzieć zachowanie bohaterów, mimo że ich osobiste dramaty i tragedie nie będą nigdy przedstawione czytelnikowi. Myślę, że to powala mi to zaprezentować trójwymiarowych bohaterów, którzy są zdecydowanie bardziej wiarygodni, ale z drugiej strony wymagają dużo więcej pracy.

Na tej samej zasadzie, w moich notatkach znajduje się wiele szczegółów dotyczących kultury, demonów i systemu magicznego, szczegółów, które pewno nigdy nie ujrzą światła dziennego, ale są solidnym fundamentem tego, co się w książkach pojawia.

Większość pisarzy ma określone preferencje dotyczące warunków, w których piszą. Żeby tworzyć potrzebuje Pan spokoju i ciszy, a może wręcz przeciwnie?

Co ciekawe, nawet teraz, najlepiej pisze mi się w nowojorskim metrze. Pewnie myślicie, że niewygodne siedzenie w zatłoczonej metalowej tubie głęboko pod ziemią jest okropnym miejscem na pisanie, ale gdy zakładam słuchawki by odciąć się od hałasu, bez internetu pod ręką, ani niczego, co mogłoby mnie rozpraszać, zatapiam się dużo głębiej w powieść niż w moim biurze, gdzie mam szybki internet, gdzie jestem otoczony tysiącem książek, komiksów, gadżetów i gdzie kiedy tylko najdzie mnie ochota mogę wstać po coś do jedzenia, picia, czy po prostu pójść do toalety.

Pisarzy bardzo łatwo rozproszyć.

Być redaktorem czy tłumaczem Pańskich książek to przyjemność (to słowa naszego, polskiego tłumacza Marcina Mortki). Kto dostępuje zaszczytu czytania pierwszej wersji? Żona, przyjaciele, a może wydawca?

Zazwyczaj nie dzielę się z nikim moją twórczością do momentu, gdy według mnie, jest w pełni zakończona. Następnie książka trafia do moich beta-czytelników – niewielkiej grupy ludzi z moją żoną, agentem i przyjaciółmi na czele. Najważniejszym z nich jest pisarz Myke Cole (www.mykecole.com), który czyta i ocenia moje prace od czasów college’u. W moich książkach jest wiele jego pomysłów, a w jego – moich. Gdy już uzyskam opinię tych ludzi i wprowadzę ich poprawki, wtedy przesyłam książkę dalej do moich amerykańskich i brytyjskich wydawców/korektorów po kolejną serię poprawek i komentarzy, a następnie – do różnych krajów do tłumaczenia.

Oprócz samych książek wokół Cyklu Demonów powstają różne formy twórczości fanów: rysunki, tatuaże, figurki i inne gadżety. Uważa Pan, że to dobry znak? Czy to też może stać się źródłem inspiracji?

Nie ma nic bardziej satysfakcjonującego dla artysty niż to, że jego praca inspiruje innych do tworzenia własnej sztuki. Uwielbiam wszystko co tworzą moi fani. Co więcej, staram się przedstawiać ich twórczość szerszej publiczności na mojej stronie internetowej. Ponadto zachęcam ich do tworzenia nowych rzeczy, a te najciekawsze nagradzam.

Kolejny konkurs odbywa się właśnie teraz – http://www.petervbrett.com/2011/12/05/fan-art-contest-2/

XXI wiek, postępująca digitalizacja, która obejmuje coraz więcej dziedzin życia. E-booki i audiobooki są coraz popularniejsze. Mają szansę realnie zagrozić książkom papierowym?

Według mnie miejsca na rynku jest wystarczająco dla obu. Już od czasów wynalezienia prasy drukarskiej ludzie przewidywali koniec druku, ale on przetrwał i myślę, że to się nie zmieni w dającej się przewidzieć przyszłości. Rynek e-booków będzie się nadal rozwijał i sądzę, że to też dobra rzecz.

Mam iPada wraz z wszystkimi popularnymi aplikacjami do czytania e-booków, który zawsze znajduje się w zasięgu moich rąk. Około 50% rzeczy, które czytam (zarówno prozę, jak i komiksy), czytam na tym urządzeniu. Reszta, to tradycyjne, papierowe książki. Uwielbiam czuć ‚prawdziwe’ książki, ale także podoba mi się wygoda, którą daję e-booki. W szczególności gdy podróżuję i nie chcę brać ze sobą zbyt wielu rzeczy. Jednak zawsze zabieram ze sobą tradycyjną książkę na moment startu i lądowania.

Poziom czytelnictwa w Polsce spada. Zastanawiamy się, czy to trend światowy, a przede wszystkim czy można jeszcze coś zmienić. Jak to jest w Pana kraju?

Nie mam pod ręką danych statystycznych, ale wydaje mi się, że wraz ze wzrostem popularności e-booków liczba czytelników zdecydowanie wzrosła. Dopóki nie wymyślimy technologii, która będzie ładowała dane bezpośrednio do naszych mózgów, książka pozostanie najbardziej skutecznym medium, jakie mamy do przekazywania informacji i fikcji.

Co więcej, uważam że niezwykle ważne jest czytanie dzieciom i zaszczepianie im miłości do książek. Sam czytam mojej córce przy każdej możliwej okazji. Mając zaledwie trzy lata zaczyna badać słowa i rozumieć je na swój własny sposób. To niesamowite uczucie.

Czy któraś z postaci Cyklu Demonów jest Panu szczególnie bliska? Z którąś się Pan utożsamia?

Na swój sposób identyfikuję się ze wszystkimi, ponieważ każda z nich jest częścią mnie. Zawsze czułem szczególny sentyment do Arlena. Był moim pierworodnym i mieszka w mej głowie już od trzynastu lat. Często zażarcie się kłóciliśmy i zrobiłem mu wiele złego przez te lata, ale wciąż traktuję go jak członka rodziny. Podobnie traktuję Rojera, Leeshę, Jardira, Rennę, Ineverę, Abbana czy nawet drugoplanowych bohaterów, takich jak Selia Barren, Ragen i Elissa.

Niedawno ukazały się opowiadania Great Bazar i Brayan’s Gold, które umilają oczekiwanie na kolejny tom Cyklu. Ma Pan więcej takich niespodzianek dla fanów?

Bardzo się cieszę, że podobają się wam te opowiadania! Planuję wydawać krótką nowelkę pomiędzy każdą częścią Cyklu Demonów. Zatem czekają nas co najmniej trzy kolejne. Dużo przyjemności sprawia mi pisanie tych historii, opowiadanie ‚zagubionych opowieści’ o Arlenie i innych bohaterach. Są to historie, które z różnych względów nie pasowały do tomów Cyklu.

Pracuje Pan nad trzecim tomem. Ile stron Daylight War już powstało? Nie ukrywam, że polscy fani czekają z niecierpliwością 😉

Napisałem ponad 150.000 słów, z planowanych 225.000. Ta książka najprawdopodobniej będzie nieco dłuższa od Malowanego Człowieka, jednak krótsza od Pustynnej Włóczni. Rękopis pojawi się na wiosnę 2012, ale nie wiem jeszcze kiedy będzie wydana. Jestem bardzo dumny z tego, jak się rozwija i mam nadzieję, że się Wam spodoba!

Pańskie książki są tłumaczone na wiele języków, m.in. polski, japoński, niemiecki czy portugalski. Planuje Pan dalszą światową ofensywę?

Niedługo będę wszędzie!! Nie zamierzam przestać dopóki moje książki nie będą dostępne w każdym języku i w każdym kraju na świecie. Niesamowitym uczuciem jest oglądanie kolejnych zagranicznych wydań swoich powieści. Uwielbiam je i mam w swojej ogromnej biblioteczce nad biurkiem po dwie kopie każdego wydania.

Jakie są Pana plany pisarskie na najbliższe kilka lat? Jakieś nowe pomysły, które czekają na realizację?

Obecnie skupiam całą moją uwagę na ukończeniu The Daylight War. Później trochę odpocznę zajmując się promocją książki i pracując nad kilkoma dodatkowymi projektami, tj. nowelą i kolejnymi komiksami z serii Red Sonja. A pote, wrócę do pracy nad czwartą książką, której nadałem wstępny tytuł The Forest Fortress.

Jest Pan pisarzem, ale pewnie też czytelnikiem. Po jakie książki sięga Pan w wolnym czasie, co można znaleźć na półkach Petera Brett’a?

Obecnie czytam równocześnie wiele książek. W wersji papierowej czytam The Cold Commands niesamowitego Richarda Morgana. Jeśli chodzi o e-booki, to A Perfect Shadow mojego przyjaciela Brenta Weeksa. Komiks w wersji papierowej, to Nothlanders Briana Wooda, a  w wersji elektronicznej – Criminal  Eda Brubakera. Co więcej, słucham także audiobooka powieści Daniela Abrahama – The Dragon’s Path.

Jest teraz tak wielu wspaniałych autorów. To zdecydowanie najlepszy czas na to, by być czytelnikiem.

Dziękujemy za wywiad. Z niecierpliwością czekamy na kolejne tomy Cyklu Demonów.

 

Pytania: Agnieszka Noglik
Tłumaczenie wywiadu: mgr Karolina Pyka

Książki Petera V. Bretta

About the author

Agnieszka Noglik

4 komentarze

  • Witam. Bardzo polecam książki Peter’a Brett’a, przeczytałem wszystkie, króre dotąd zostały wydane. Poziom opowiedzianej historii stoi na bardzo wysokim poziomie. Bardzo nietuzinkowy klimat i świat, pełen strachu przed nocą. Nie mogę się już doczekać kiedy przeczytam Great Bazar i Brayan’s Gold. Pozdrawiam.

  • wypożyczając książki Jego autorstwa z biblioteki szkolnej miałem największy wskaźnik wypożyczeń z pośród całej szkoły 😀 non stop jedna za drugą a zaczęło się właśnie od Malowanego człowieka… później nakręciłem bibliotekarki żeby zamówiły kolejne 2 tomy Pustynnej włóczni i od razu wypożyczyłem ^^ są po prostu niesamowite i bardzo łatwo przy nich zapomnieć o realnym świecie 🙂 czekam na film bo podobno jest w planach produkcja na podstawie książki 😀 a tak btw… do pracy Maturalnej z Polskiego wybrałem właśnie te książki 😉 Pozdro

  • Bardzo fajna książka :).Polecam dla ludzi co nie wiedzą co robić w wolne popołudnie. Jego wszystkie części przeczytałem 2011 w zaledwie 5 dni!!!
    Jedyne co mnie smuci to to ,że niewiem czy będzie ciąg dalszy przygód Arlena i Renny :(.
    Oczekuje kolejnego utworu 🙂

Leave a Comment