Rozwiązanie maszynowego konkursu

"James May i jego wspaniałe maszyny, czyli o tym, jak faceci w szopach zmienili nasze życie"

W związku z tym, że zainteresowanie konkursem było bardzo małe postanowiliśmy nagrodzić tylko jedną osobę. Jest to Ewa Nowak.

Błyszczący skarb

Pewnego zimowego wieczoru, kiedy śnieg łagodnie opadał na pokrytą już śnieżnobiałym puchem ziemię, dziewczyna obudziła się z krótkiej drzemki, w którą nawet nie pamiętała kiedy zapadła. Wstała ze swojej kwiecistej kanapy i przeciągnęła się powoli. Ruszyła w kierunku kuchni, a jej podróż skończyła się równie szybko jak się zaczęła – na podłodze. Obolała zamruczała brzydko pod nosem i spojrzała na sprawcę zamieszania, którym okazało się być pokaźnych rozmiarów, pięknie zdobione pudełko. Gwałtownie rozejrzała się po pokoju, jednak nie zauważyła niczego podejrzanego. Zerknęła na drzwi wejściowe, podłogę, okna. Nigdzie nie widać było śladów włamania. Zaciekawiona delikatnie otworzyła paczkę nasłuchując przy tym bomby zegarowej, aż w końcu licząc się z rychłą śmiercią, gwałtownie ją otworzyła. Nic się jednak nie wydarzyło, a ze środka wyfrunęła przed jej oczy dziwna konstrukcja. Dziewczyna musiała zmrużyć oczy, bo przedmiot oślepił ją błyskotkami. Mienił się szaleńczo na wszystkie strony, zupełnie nie przejmując się szkodami jakie może czynić. Szarookiej wydawało się, że patrzył na nią gniewnie w oczekiwaniu na jej ruch. Ta w końcu postanowiła chwycić go mocno i dokładnie obejrzeć. Na wierzchu kwadratowej maszyny widniał neonowy napis „naciśnij guzik”. Dziewczyna posłusznie, naiwnie nacisnęła guzik. Uznała, że skoro do tej pory nikt jej nie zamordował, to ktoś ma świetne poczucie humoru i talent artystyczny dekorując w ten sposób prezent. Przedmiot zadrżał, wyrwał się jej z rąk, zawirował, zatańczył w powietrzu, aż w końcu wypluł z siebie kartonik. Różowy. Szarookiej nie zdziwiło to już wcale. Delikatnie wzięła go do ręki i głośno przeczytała to co było na nim napisane:

- Ruszaj w trasę zuch dziewczyno, po przygodę, po zabawę, po gorącą czekoladę, smak orientu tuż za rogiem, ruszaj, ruszaj, póki możesz. Bo godzinę tę wspaniałą wykorzystaj w pięknym kraju, gdzie codziennie pachną wiśnie. Ruszaj w trasę zuch dziewczyno, tuż za rogiem w lewo skręć, a gdy czas się twój już skończy, wrócisz sama, nie bój się.

Szarooka zaśmiała się głośno i nie wiedziała kto mógł sprawić jej tak szaloną niespodziankę. Jednak ciekawość nie dawała jej spokoju i postanowiła sprawdzić jeden róg w swoim domu. Weszła do sypialni i bezmyślnie skręciła w lewo, po czym kiedy usiłowała zapalić światło, Kraj Kwitnącej Wiśni rozpostarł się przed nią w całej swojej okazałości. Dziewczyna uszczypnęła się raz, drugi. Trzeci i czwarty nic nie dały. A ona stała tak dalej w koszulce i spodniach od dresu i uznała, że to najcudowniejszy sen na jawie jaki kiedykolwiek przeżyła. Po godzinie jednak, kiedy wróciła do swojego mieszkania, maszyna nadał latała jak zwariowana po całym pomieszczeniu, a kiedy ją dostrzegła, przyfrunęła i opadła na jej ramie. Dziewczyna zauważyła, że podłoga przykryta była zaróżowionymi płatkami kwiatów, które leciutko podrygiwały na ziemi. Szarooka natychmiast nacisnęła guzik ponownie, a kolorowy przedmiot wypluł tym razem żółtą kartkę z napisem:

- Powtórz proszę swą przygodę raz na pięć dni zuch dziewczyno, bo nie można się zatracić, w podarunkach tych wspaniałych, które z jakże miłą chęcią wskażą drogę za zakrętem do cudownych, pięknych krain.

Dziewczyna nie mogła uwierzyć w to co się właśnie działo. Spojrzała na okno i przez cieniutką firankę dostrzegła kometę, której długi ogon ciągnął się na pół nieba.

- Widać Gwiazdka w tym roku przyleciała wcześniej – powiedziała do siebie i uścisnęła radośnie błyszczące pudełeczko.

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

O Agnieszka