Wieści

Margaret Peterson Haddix, „Dzieci Cienie. Wśród ukrytych”

Margaret Peterson Haddix, "Dzieci Cienie. Wśród ukrytych"

Margaret Peterson Haddix, Dzieci Cienie. Wśród ukrytych, tłum. Małgorzata Kaczarowska (tyt. org. Shadow Chlidren. Among the Hidden), [Wydawnictwo Jaguar], Warszawa 2011

Margaret Peterson Haddix to amerykańska pisarka, która ma na koncie niemal 30 powieści dla młodzieży, w tym bardzo popularne serie z pogranicza fantastyki. Urodzona w 1964 roku w małym miasteczku w Ohio, Haddix studiowała dziennikarstwo, literaturę oraz historię. Zadebiutowała w 1995 roku powieścią „Running Out of Time”. Za swoje książki była wielokrotnie nagradzana (m.in.: International Reading Association’s Children’s Book Award; American Library Association Best Book), a jej powieści stale goszczą na liście bestsellerów „New York Timesa”. Margaret Haddix mieszka wraz z mężem i dwojgiem dzieci w Columbus w Ohio.

Książka Wśród ukrytych. Wśród oszustów otwiera siedmiotomowy (w Polsce czterotomowy) cykl antyutopijnych powieści, które podejmują takie tematy, jak prawo do wolności słowa, przekonań, do decydowania o własnym życiu.

Luke jest dwunastoletnim chłopcem, mieszkającym na farmie znajdującej się praktycznie na odludziu. O jego istnieniu wiedzą jedynie cztery osoby: matka, ojciec i dwóch starszych braci: Mark i Matthew. Luke oficjalnie nie istnieje, bo istnieć nie ma prawa. Dlaczego? Jest trzecim synem w rodzinie, a posiadanie więcej niż dwójki dzieci jest nielegalne. Na straży przestrzegania tego zakazu stoi Policja Populacyjna, a matki, które są w ciąży z trzecim potomkiem muszą te ciąże usuwać. Chłopiec ukrywany jest od urodzenia, ma imię i nazwisko, nie widnieje jednak w żadnych rejestrach. Nie oddala się od domu rodzinnego, nie pracuje w polu (bo ktoś mógłby go zobaczyć!), a jego świat ogranicza się do domu i przydomowego ogrodu.

W momencie gdy w sąsiedztwie farmy wykarczowano las i wybudowano nowe osiedle domów dla notabli, życie Luke’a stało się nie do zniesienia. Nie może wychodzić na zewnątrz, ba, nie może podchodzić  do okien, jeść w rodziną posiłków nawet przy zasłoniętych oknach (bo ktoś może zobaczyć pięć cieni, i co wtedy?). Jesteście w stanie wyobrazić sobie taką egzystencję? Bez szans na normalne życie? Bez słońca, bez wychodzenia na zewnątrz, bez przyjaciół, bez niczego? Jedynym oknem na świat są dla chłopaka dwa kanały wentylacyjne, znajdujące się na zamieszkiwanym przez niego strychu. Pewnego dnia, nie bez zdziwienia, Luke odkrywa, że sąsiedni dom zamieszkuje nadprogramowy lokator. Czyżby „tych trzecich” było więcej?

Książka porusza tematy nie należące do lekkich – wolność, prawo do życia czy decydowania o własnym losie. Rzeczywistość, którą stworzyła autorka, jest przerażająca: państwo totalitarne, w którym władze sprawują kontrolę nad każdą dziedziną życia obywateli, począwszy od pozwolenia na hodowlę warzyw, skończywszy na posiadaniu odpowiedniej ilości potomstwa. Na kilometr tchnie mi to Orwellowskim światem, co jednak absolutnie nie jest wadą powieści. Czyta się z zapartym tchem, narracja jest prowadzona w sposób niepozwalający oderwać się nawet na chwilę. Akcja jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Dla mnie – same plusy. Do tego wszystko, od postaci do przedstawionego świata, stworzone w sposób przemyślany i konsekwentny, a do tego niesamowicie szczegółowy. Czytając nie będziecie zastanawiać się nad tym, czy takie państwo rzcezywiście istnieje, będziecie o tym święcie przekonani!

Nie mogę doczekać się kolejnej części. Polecam i zachęcam, naprawdę warto. Książka jest rewelacyjna, dla mnie to jedno z najlepszych „czytadeł” w ostatnim czasie. Szukajcie w księgarniach już 5 października.

About the author

Agnieszka Noglik

2 komentarze

  • Świetna książka. Wciągająca, poruszająca i inspirująca. Nie jest to kolejna nudna opowieść o wampirach. A naprawdę dobra historia o walce, ideałach i przyjaźni.

  • Gdy sięgałam po tę książkę, pomyślałam, że spędzę czas miło, czytając dobrze zapowiadającą się książkę. Nie spodziewałam się że książka której odbiorcami głównie będą nastolatki, będzie napisana w taki sposób, że aż mnie czasem przeszywały dreszcze. Bo temat jest naprawdę dość trudny. Ale książka fantastyczna.

Leave a Comment