Wieści

James Olivier Curwood, „Łowcy Wilków”

James Olivier Curwood, „Łowcy Wilków”

James Olivier Curwood, Łowcy Wilków, [Wyd. Prószyński i S-ka], Warszawa 1998

James O. Curwood urodził się 12 czerwca 1878 roku a zmarł 13 sierpnia 1927 roku. Dzieciństwo spędził na farmie w stanie Ohio, a mając lat zaledwie kilkanaście wyruszył w podróż po okolicznych stanach co zaowocowało prawdziwą szkołą przetrwania. Młody jeszcze James uczył się polować, handlować skórami, dbać o samego siebie i co najważniejsze – nauczył się przeżyć w trudnych warunkach. Zapewne dlatego wszystkie jego książki tak bardzo oddają miłość do podróży i dzikich wędrówek.

Książka „Łowcy wilków” pierwszy raz ujrzała światło dziennie w 1908 roku! Akcja toczy się na północy Ameryki a głównymi bohaterami są: młody mężczyzna Rod, pół-Indianin Wabi oraz starszy, dojrzały już Indianin o imieniu Mukkoki. Trójka przyjaciół postanawia bardziej aktywnie spędzić nadciągającą zimę. Decydują udać się w lasy Kanady, aby zapolować na wilki, gdyż ich skóra jest ceniona przez wielu handlarzy, którzy oferują całkiem pokaźne pieniądze za sztukę wilczego futra. Podczas wędrówki przyjaciele poznają siebie wzajemnie coraz lepiej. Klimat samotności i tułaczki sprzyja bohaterom w wyznaniach, które w każdej innej sytuacji zachowaliby dla siebie. Każdy z nich opowiada o gnębiących demonach przeszłości. Jednak to tylko bardziej zbliża ich do siebie, a wzajemne zaufanie będzie im bardzo potrzebne, gdyż prócz polowania na wilki, będą oni zmuszeni stawić czoła wrogim plemionom indiańskim, które czyhają na wędrowców.

Książka Curwooda, wręcz ocieka przygodą. Jest to bardzo interesująca rozrywka dla fanów tego typu wypraw. Każdy, kto choć trochę marzy o samotnych wędrówkach w głąb górskiego lasu, zmierzeniu się z własnymi słabościami, powinien wziąć do ręki „Łowcę wilków”. Prócz bogato opisanych przygód toczących się w otoczeniu śnieżnych lasów Kanady, Curwood daje nam książkę o przyjaźni, o tym jak dobrze mieć kogoś, na kim można polegać w każdej sytuacji. Polecam serdecznie wszystkim czytelnikom, czy młodszym czy starszym. Moja ocena to 8/10.

Autorem recenzji jest Roksana Rut.

About the author

Agnieszka Noglik

1 komentarz

Leave a Comment